Starlink zmienił zasady korzystania z internetu podczas zagranicznych podróży, a Polska niespodziewanie została wyłączona z europejskiego regionu mobilnego. W praktyce oznacza to wzrost wydatków dla klientów korzystających z terminali w podróży.
Starlink "wykluczył" Polskę z Europy? Zmiany uderzą w użytkowników

Należący do Elona Muska Starlink jest dostawcą internetu satelitarnego. Jak wynika z komunikatu zamieszczonego na oficjalnej stronie tej usługi, wdrożone zostały nowe przepisy dla użytkowników podróżujących z urządzeniem.
ZOBACZ: Musk buduje największy budynek świata. Terafab pochłonie 119 mld dolarów
Wprowadzony został podział kontynentu europejskiego na kilka stref. najważniejsze założenie jest proste - państwa zaliczone do tego samego obszaru nie generują dodatkowych obostrzeń, a przemieszczanie się między nimi nie jest traktowane jako podróż międzynarodowa.
Starlink wprowadził duże zmiany. Uderzyły w użytkowników z Polski
Do wspólnego regionu europejskiego SpaceX zaliczyło ponad 30 państw, wśród których znalazły się m.in. Czechy, Dania, Estonia, Niemcy, Grecja, Węgry czy Włochy.
W zestawieniu zabrakło jednak Polski, a na stronie pojawił się zwięzły komunikat: "Polska nie jest uwzględniona w powyższym regionie. Konta zarejestrowane w Polsce traktowane są jako przeznaczone wyłącznie do użytku w kraju ojczystym".
ZOBACZ: Elon Musk idzie na całość. Chce choćby 100 tys. nowych satelitów Starlink
Z perspektywy klientów oznacza to dodatkowe trudności podczas zagranicznych wyjazdów. Dopóki dany użytkownik przebywa na obszarze jednej strefy, jego podróż nie jest klasyfikowana jako międzynarodowa.
Wyjazd poza strefę wymusza zgłoszenie tego faktu. Po upływie 30 dni dostęp do sieci może zostać zablokowany, o ile klient nie wykupi innego pakietu lub nie przerejestruje urządzenia na nowy kraj. W droższych abonamentach limit ten wynosi 60 dni.
Polska "wykluczona" z Europy? Starlink wprowadził zmiany dla użytkowników
W przypadku dłuższego wyjazdu zagranicznego i konieczności przejścia na droższy pakiet różnica w kosztach jest dotkliwa. Zamiast dotychczasowej oferty "W drodze - 100 GB" za 180 zł miesięcznie, polski użytkownik będzie musiał wykupić pakiet "W drodze - bez ograniczeń" za 460 zł miesięcznie. Istnieje także możliwość nabycia pakietu "Abonament globalny Priorytetowy" za 650 zł.
Dodatkowym źródłem niepokoju wśród klientów jest chaos informacyjny dotyczący terminu wdrożenia nowych wytycznych. Jak donoszą media, w mailach do abonentów firma miała wskazać datę 10 sierpnia jako termin wejścia w życie zmian.
ZOBACZ: Elon Musk z kolejnym pomysłem. Chce budować fabryki na Księżycu
W dziale pytań i odpowiedzi (FAQ) na oficjalnej stronie Starlinka widnieją jednak następujące daty: 14 lipca dla nowych umów i 17 sierpnia dla dotychczasowych. Użytkownicy powinni więc dokładnie zweryfikować status swoich kont.






