Srebrna Góra. Tajemnice i skarby ukryte w studniach

dziennik.walbrzych.pl 1 tydzień temu

W Srebrnej Górze, gdzie znajduje się najwyżej położona twierdza górska w Europie, kilkudziesięciu eksploratorów i pasjonatów historii nieoczywistej rozmawiało o badaniach dawnych studni.

W trzydniowej konferencji zorganizowanej przez Miesięcznik Odkrywca wzięło udział niemal siedemdziesiąt osób. Rozmawiano o tajemnicach, legendach czy historiach ukrytych w studniach skarbów, jak i o badaniach naukowych prowadzonych w studniach srebrnogórskiej twierdzy i zamku Grodziec.

– My akurat tu prezentujemy, można powiedzieć, wyniki tych wszystkich badań, bo nie skończyliśmy jeszcze tych badań właśnie na terenie Zamku Grodziec, ale w tej chwili mamy tyle tych efektów, iż warto już nad nimi się zastanowić, jeżeli chodzi o rodzaj konkretnie tam zasypu ze studni. Natomiast tu mamy problem z kolei związany z budową studni w samej twierdzy Srebrna Góra. To jest zupełnie co innego. Nie mamy tutaj studni zasypanej, tylko studnia funkcjonuje, jest zalana wodą, natomiast jest bardzo nietypowo zbudowana – mówi Łukasz Orlicki z Grupy Eksploracyjnej Miesięcznika Odkrywca.

– Mamy te nasze studnie kute w litej skale. O co chodziło autorowi? Dlaczego wykonał ten chodnik nagle 40 metrów pod ziemią, długi na 73 metry, który się wznosi i łączy z drugą studnią? O co chodzi? Tej drugiej studni tak naprawdę nie ma w materiałach archiwalnych i nie jest ona studnią, bo nikt jej tak nie nazwał – mówi Grzegorz Basiński z Twierdzy Srebrna Góra.

Studnie to prawdziwe składnice skarbów. Po kilkuset latach od ich wykopania wciąż kryją mnóstwo tajemnic.

No jak najbardziej. To my to po prostu widzimy. Od zeszłego roku wyszło tych tajemnic bardzo dużo. Możemy je podzielić w tej chwili na takie, które właśnie są związane z budową studni, ale również i z tym, czym czasem taka studnia po jej wyłączeniu z użytkowania była zasypana. I mamy do czynienia ze studnią zamku Grodziec, gdzie z kolei wyszły olbrzymie ilości różnego rodzaju przedmiotów, można powiedzieć cennych skarbów. W tej chwili już tam biżuteria z epoki wiktoriańskiej wyszła, były srebrne fragmenty, po srebrne świeczniki, pozłacane zwieńczenia, ale też olbrzymia ilość broni białej. To są niezwykłe historie studni zamkowych właśnie z rejonu Dolnego Śląska – mówi Łukasz Orlicki.

Szacuje się, iż na Dolnym Śląsku wciąż pozostaje kilkaset często zasypanych czy niezbadanych studni. Do tematu będę wracał.

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

Idź do oryginalnego materiału