Sprzeczka zakończona tragedią. Przycisnął małżeństwo samochodem do ściany. Cudem przeżyli
Zdjęcie: Soft Light
To miała być beztroska zabawa w gronie znajomych. Spotkali się na rocznicy otwarcia klubu sportowego, w którym grywali w padla. W pewnym momencie na pozór niewinna kłótnia przy stole przerodziła się w poważną awanturę, a potem przeniosła się na zewnątrz budynku. Tam 35-letni Paweł W. wsiadł w samochód i ruszył w kierunku skonfliktowanego małżeństwa. Nikt nie zdołał go zatrzymać.













