II. Spotkanie w nieskończoności - pomiędzy [nie]doskonałościami Muzycy mają szczególną przypadłość. Uwielbiają mówić o stylach. Ten jest neoklasykiem. Tamten postromantykiem. Ów czerpie z sonoryzmu, ale tylko w późnym okresie, z domieszką spektralizmu i odrobiną minimalizmu. Jakby muzyka podróżowała z paszportem i meldowała się na granicy każdej epoki. Życie jest pod tym względem znacznie mądrzejsze. Kiedyś [...]