Pięć miesięcy temu razem z partnerem wydzierżawiła schronisko na Soszowie Wielkim. Przez pierwsze tygodnie w ogóle go nie opuszczała. Spała po dwie godziny na dobę. Wszystko po to, by było "trochę jak w klimatycznym schronisku na szlaku, a trochę jak u babci na wakacjach". Zwariowana podróżniczka Ewa Zwolska, znana w mediach społecznościowych jako Mewa w locie, w Beskidach spełnia swoje kolejne wielkie marzenie.