Sobuczyna pod lupą. Co naprawdę dzieje się w zakładzie odpadów?

miejska.tv 5 godzin temu

W sporze wokół planów włączenia części terenów gminy Poczesna do Częstochowy coraz częściej pojawiają się informacje o zakładzie zagospodarowania odpadów w Sobuczynie. Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne wskazuje, iż w obiegu funkcjonuje wiele nieścisłości, które w jego ocenie budują niepotrzebne obawy.

W publicznej dyskusji zakład w Sobuczynie bywa określany jako „wysypisko śmieci”. Według Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego (CzPK) to uproszczenie, które nie oddaje charakteru obiektu. Spółka podkreśla, iż w Sobuczynie działa instalacja przetwarzająca różne frakcje odpadów odbieranych od mieszkańców Częstochowy i okolicznych gmin: odpady zmieszane, selektywnie zebrane (w tym biodegradowalne) oraz wielkogabarytowe. Osobno funkcjonuje stacjonarny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, przeznaczony na tzw. odpady problemowe. Na składowisko – jak zaznacza CzPK – trafiają wyłącznie odpady resztkowe po sortowaniu, nienadające się do dalszego odzysku i recyklingu.

Wśród powtarzanych tez pojawia się także zarzut, iż zakład działa bez kontroli. Spółka wskazuje, iż instalacje tego typu funkcjonują w oparciu o przepisy i normy środowiskowe, a sam transport odpadów jest ewidencjonowany w państwowej bazie danych o odpadach (BDO). Każda śmieciarka wjeżdżająca na teren instalacji ma być każdorazowo kontrolowana przez pracowników zakładu. CzPK podaje również, iż jako spółka komunalna jest monitorowana przez organ właścicielski (Miasto Częstochowę) oraz Urząd Marszałkowski, a działalność zakładu podlega regularnym kontrolom Inspekcji Ochrony Środowiska (WIOŚ).

Kolejny wątek dotyczy bezpieczeństwa dla otoczenia. Według CzPK instalacje w Sobuczynie – w tym składowisko – muszą spełniać obowiązujące normy emisyjne, a kontrole i audyty prowadzone przez lata nie wykazały niezgodności z wymogami środowiskowymi. Spółka podkreśla, iż zakład spełnia standardy bezpieczeństwa i nie stanowi zagrożenia dla środowiska naturalnego ani zdrowia mieszkańców, co – jak wskazuje – mają potwierdzać wyniki kontroli WIOŚ.

W dyskusji często wraca też temat uciążliwości zapachowych. CzPK przypomina, iż w ramach wcześniejszych inwestycji przeprowadzono hermetyzację procesu stabilizacji frakcji biodegradowalnych wysegregowanych ze zmieszanych odpadów w instalacji MBP (mechaniczno-biologicznego przetwarzania). Spółka ocenia, iż ponad 10 lat eksploatacji potwierdziło skuteczność zastosowanych rozwiązań: hermetycznych żelbetowych bioreaktorów w hermetycznej hali oraz systemów ujęcia i oczyszczania powietrza procesowego, które mają zapobiegać uciążliwości odorowej.

Jednocześnie CzPK wskazuje, iż źródłem problemów zapachowych okazała się kompostownia prowadzona w otwartych pryzmach, gdzie przetwarzane są selektywnie zbierane odpady zielone. Spółka zwraca uwagę, iż odpady te w gminach zbierane są w systemie workowym i w wielu przypadkach trafiają do zakładu jako odpady zagnite. Planowane inwestycje mają – według zapowiedzi – doprowadzić do hermetyzacji procesów przetwarzania odpadów biodegradowalnych poprzez zastosowanie nowoczesnych bioreaktorów, zamkniętych hal technologicznych oraz wieloetapowych systemów oczyszczania powietrza, analogicznych do rozwiązań użytych w MBP. CzPK informuje, iż od kilku lat deklaruje gotowość do przeprowadzenia modernizacji, jednak – jak podaje – w efekcie działań obecnych władz gminy Poczesna doszło do impasu decyzyjnego, a realizacja projektów została zablokowana.

Pojawia się również postulat przeniesienia zakładu w inne miejsce. CzPK określa taki scenariusz jako praktycznie niemożliwy, wskazując na rolę Sobuczyny jako filaru lokalnego systemu gospodarki odpadami oraz na uwarunkowania lokalizacyjne sprzed 40 lat. Według spółki teren wybrano m.in. ze względu na małą urbanizację (co umożliwiało utworzenie 500-metrowej strefy ochronnej liczonej od docelowych granic składowiska), adekwatne geologicznie podłoże po dawnej kopalni rud żelaza z potwierdzonymi warstwami iłów o miąższości od kilkunastu do kilkudziesięciu metrów, stanowiącymi naturalną barierę, a także niewielką odległość od granic Częstochowy.

Spółka podkreśla, iż uruchomienie nowych kwater składowania w innej lokalizacji wymagałoby znalezienia terenu o podobnych walorach i spełniającego wszystkie wymagania środowiskowe, a następnie uzyskania zgód i decyzji administracyjnych, co zajęłoby lata i wiązało się z wysokimi kosztami. W ocenie CzPK skutkiem byłby znaczący wzrost kosztów gospodarki odpadami, odczuwalny finansowo dla mieszkańców i przedsiębiorców.

red
źródło/fot: UM w Częstochowie

Idź do oryginalnego materiału