Śmierdzące mięso w polskich dyskontach. Klienci mają dość. Co dzieje się z żywnością w sklepach?

eswinoujscie.pl 2 godzin temu

Kupujesz świeże mięso. Otwierasz w domu i czujesz smrdór

Coraz więcej klientów skarży się na jakość mięsa sprzedawanego w polskich dyskontach. Kurczaki, udka, skrzydełka, filety, a choćby mięso mielone. Na opakowaniu wszystko wygląda idealnie. Data ważności wskazuje, iż produkt powinien być świeży jeszcze przez kilka dni. Problem pojawia się dopiero po powrocie do domu.

Po otwarciu opakowania wielu klientów przeżywa prawdziwy szok. Zamiast świeżego mięsa czuć nieprzyjemny zapach przypominający zepsutą żywność. Pojawia się pytanie, które zadaje sobie coraz więcej Polaków: czy ktoś kontroluje to, co trafia na sklepowe półki?

Data ważności jest, ale mięso śmierdzi

Klienci opisują podobne sytuacje. Kupują mięso rano. Przewożą je do domu zgodnie z zaleceniami. Produkt przez cały czas znajduje się w lodówce. Po kilku godzinach okazuje się jednak, iż mięso nie nadaje się do spożycia.

Największe oburzenie budzi fakt, iż termin przydatności do spożycia często wskazuje jeszcze kilka dni zapasu. Konsument ma więc pełne prawo oczekiwać produktu świeżego i bezpiecznego.

W mediach społecznościowych można znaleźć setki komentarzy osób, które miały podobne doświadczenia.

„Kupiłem skrzydełka. Termin ważności jeszcze cztery dni. Po otwarciu smród nie do wytrzymania”.

„Kurczak z dyskontu wylądował w koszu. Nie dało się go choćby umyć, taki był zapach”.

„Coraz częściej boję się kupować mięso. Nigdy nie wiadomo, co będzie w środku”.

Takich opinii nie brakuje.

Gdzie jest problem?

Eksperci wskazują, iż przyczyn może być wiele.

Wystarczy chwilowe przerwanie tzw. łańcucha chłodniczego podczas transportu lub magazynowania. Problemem może być również niewłaściwe przechowywanie produktów w sklepie albo zbyt długi czas ekspozycji w ladach chłodniczych.

Konsumenci zwracają jednak uwagę na coś jeszcze.

Coraz częściej mają wrażenie, iż sklepy walczą o każdy grosz oszczędności, a jakość produktów schodzi na dalszy plan. Klient widzi atrakcyjną cenę i promocję, ale po otwarciu opakowania okazuje się, iż zakup nadaje się wyłącznie do wyrzucenia.

Polacy płacą coraz więcej i oczekują jakości

Żywność w Polsce w ostatnich latach znacząco podrożała. Za mięso płacimy znacznie więcej niż jeszcze kilka lat temu.

Dlatego frustracja klientów jest coraz większa. Konsument nie oczekuje luksusów. Oczekuje podstawowej uczciwości. jeżeli na opakowaniu widnieje informacja o świeżości produktu i terminie przydatności do spożycia, to mięso powinno nadawać się do jedzenia.

Tymczasem wielu Polaków ma poczucie, iż płaci coraz więcej za produkty o coraz gorszej jakości.

Co zrobić, gdy kupione mięso śmierdzi?

Jeżeli mięso po otwarciu budzi wątpliwości, nie należy go spożywać.

Warto zachować paragon, zrobić zdjęcia opakowania oraz produktu i zgłosić reklamację w sklepie. Konsument ma prawo domagać się zwrotu pieniędzy lub wymiany towaru.

W przypadku powtarzających się problemów można również zgłosić sprawę do odpowiednich służb kontrolnych.

Klienci mają dość

Coraz więcej osób zadaje dziś jedno pytanie. Dlaczego klient ma ponosić ryzyko związane z niewłaściwym przechowywaniem żywności?

Polacy płacą za świeże mięso i mają prawo oczekiwać świeżego mięsa. To nie klient powinien zastanawiać się, czy kurczak kupiony w sklepie nadaje się do spożycia. To sklepy powinny zagwarantować odpowiednią jakość produktów.

Jeżeli liczba podobnych skarg będzie rosła, zaufanie klientów do dyskontów może zostać poważnie nadszarpnięte. A odbudowa zaufania jest znacznie trudniejsza niż wywieszenie kolejnej promocji przy sklepowej lodówce.

CZY PREZYDENT AGATOWSKA POZWOLI NA WYCINKĘ DRZEW? JAKO RADNA KRZYCZAŁA „WETO”. /WIDEO/

Śmierdzące mięso w polskich dyskontach

ŚWINOUJŚCIE 360°: WIRTUALNY PRZEWODNIK Z PERSPEKTYWY KIEROWCY [WIDEO]

Idź do oryginalnego materiału