Całkiem niedawno otworzyła się w pobliżu nas restauracja z kuchnią uzbecką - Madina. Ciekawi tego co na miejscu zastaniemy, wybraliśmy się dziś na obiad. I muszę powiedzieć, iż jestem zachwycony, jakie tam serwują pyszne jedzenie. Zamówiłem sobie manti (te pierożki) i smażony lagman. Wzięliśmy do tego herbatę w czajniczku i starczyła nam na pięć filiżanek! Pierwszy raz miałem styczność z kuchnią z Uzbekistanu, przyznam się szczerze, ale wychodzi na to, iż będę musiał spróbować więcej tutejszych dań, bo jest z czego wybierać.