Sioban była jedną z wielu tak zwanych "zwyczajnych" kobiet. Skończyła średnią szkołę, umawiała się na randki, ale nie założyła rodziny. Seks nie był wtedy dla niej czymś interesującym ani ważnym. Wolała modlitwę i skupienie na pracy, włączyła się do jednego z ruchów chrześcijańskich w swoim mieście. Przysięgała życie w celibacie i oddanie Bogu. Tak trwała około 40 lat. W tym czasie Siobhan pracowała w różnych zawodach, była handlowcem, pomagała bezdomnym jako przedstawicielka pomocy społecznej, była zatrudniona w gastronomii, otworzyła kwiaciarnię. Jej życie było spokojne i bardzo skromne. Największym wyzwaniem okazał się zakup nieruchomości. Mimo, iż kobieta zarabiała i ciężko pracowała, nie była w stanie spłacić rat kredytu, który zaciągnęła by mieć upragniony własny dom. Kwota zadłużenia wynosiła 160 tys. funtów czyli 785 tys. zł. Groziła jej eksmisja komornicza. Siobhan była zmęczona i zestresowana swoją sytuacją życiową. Dojrzała do zmian.
Pewnego dnia pracowała w swojej kwiaciarni, gdy otrzymała propozycję randki od przystojnego 27-letniego rugbysty.
„Myślałam, iż po prostu jest słodki” – wspomina kobieta, która wtedy miała 57 lat. „Flirtowanie z nim było fajne, ale nie sądziłam, iż on robi to na poważnie. ale to było na serio”.
Umówili się. Spotkanie okazało się bardzo miłe. To była klasyczna randka. Młody mężczyzna zwyczajnie się do niej zalecał. Prawił jej wiele komplementów.
„Powiedział mi, iż jestem kuguarem. Nie miałam pojęcia, co to znaczy, musiałam to sprawdzić w internecie” – przyznaje Siobhan.
Określenie kobieta kuguar – to potoczna nazwa kobiety w średnim wieku, która umawia się z młodszymi mężczyznami, jest atrakcyjna, niezależna zawodowo i nie przejmuje się konserwatywnymi konwenansami, które narzuca się kobietom. To damski odpowiednik playboya.
Randka z młodym mężczyzną była dla Sioban tak udana, iż postanowiła na nowo cieszyć się życiem z seksem. Doszła do wniosku, iż zbyt pochopnie porzuciła erotyzm na rzecz celibatu. Chciała na nowo odkrywać tę dziedzinę ludzkiego życia. Brytyjka nie od razu rzuciła się na szeroką wodę. Potrzebowała trochę czasu by się przełamać.
„Zarejestrowałam się na pikantnym portalu randkowym, żeby zobaczyć, o co tyle szumu” – opowiadała Shioban mediom. Jak się okazało, dojrzała kobieta nie czekała długo na odzew ze strony panów.
„Jeden mężczyzna był uroczy i zaprosił mnie na randkę. Skończyło się na flirtowaniu, ale nie doszło do stosunku. Powiedział mi, iż jestem najseksowniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek spotkał, i królową uwodzenia. Pochwała dodała mi otuchy. Przyrzekłam sobie, iż w wieku 58 lat powinnam trochę pożyć – powiedziała w filmie dokumentalnym Olivii Attwood wyświetlonym na ITVx, „Getting Filthy Rich”. Jej celibat ostatecznie runął, gdy skończyła 62 lata.
Nikt się tego nie spodziewał
Siobhan, wyglądająca nobliwie starsza pani, nagle zaczęła budzić powszechne zainteresowanie mężczyzn. W roku 2014 fotograf Scott Balfour skontaktował się Siobhan i zaproponował sesję zdjęciową. "To miała być była trochę niegrzeczna sesja, miałam być całkiem naga. Nie mogłem uwierzyć, iż ktoś chciałby zobaczyć moje roznegliżowane zdjęcia - ale pomyślałem, iż to dobry żart więc się zgodziłam." - mówiła.
Sesja trwałą kilka godzin i była wyczerpująca. Mimo to, jak zapewniła Siobhan, bardzo jej się spodobała. „Uwielbiałam sposób, w jaki modeling mnie pokazywał. Na początku byłem zdenerwowana, ale Scott był bardzo cierpliwy i profesjonalny, wspierał mnie na każdym kroku.” – mówiła.
Potem ruszyła lawina wydarzeń. Do Siobhan odezwał się, poprzez jej stronę internetową, mężczyzna i zapytał, czy chciałabym pójść z nim do klubu, żeby świętować urodziny jego przyjaciela. Nie wiedziała wtedy, iż to klub swingersów, ani nawet, czym w ogóle jest swingowanie ( red. partnerzy za obopólną zgodą uprawiają seks z innymi osobami). „Jego przyjaciółka po prostu kazała mi założyć seksowną bieliznę i gorset. Nie zrobiłam tego. Nałożyłam moją ulubioną bieliznę marki Marks & Spencer oraz prostą sukienkę i kardigan. Dopiero po drodze do lokalu wytłumaczono gdzie jedziemy i co to za miejsce. Byłam w szoku, ale pomyślałam, iż mogę po prostu popatrzeć.” - wspominała kobieta. - „Kiedy tam dotarliśmy do celu, pokazali mi wnętrza tego przybytku. To były podziemia z licznymi salami, pokój zabaw, pokój do seksu grupowego i sekcja fetyszowa. Było tam tylu ludzi, robili najróżniejsze rzeczy. Najpierw potrzebowałam kilku mocnych drinków, więc poszłam do baru. Skończyło się na tym, iż po prostu wygłupiałam się z tą parą. I było niesamowicie. Nie wahałam się zdjąć mojego konserwatywnego stroju, wczułam się w sytuację, robiłam to co inni. Kiedy pozowałam w moim ulubionym biustonoszu, czułam się wspaniale. Moje libido odżyło i chciałam tam wrócić. Po tym wieczorze zdecydowałam się założyć portfolio modelki, a choćby wymyśliłam swoje nowe nazwisko - Caroline Vee." – opowiadała kobieta.
Inne życie
Siobhan, która teraz jest powszechnie znana jako Caroline Vee, zrobiła furorę. Okazało się, iż na rynku towarzyskim wielu mężczyzn poszukiwało starszych pań, które z wyglądu przypominały ich babcie. Filmy erotyczne z Caroline Vee rozchodziły się jak świeże bułeczki. Siobhan tylko na modelingu zarobiła setki funtów, jedna sesja dawała jej około 980 zł .
Robiła się coraz sławniejsza, więc w końcu jej przyjaciele i koledzy dowiedzieli się czym się zajmuje, byli w szoku. Niektórzy reagowali sprośnymi żartami, ale wiele osób nie wiedziało jak mają się zachować. „Gdy zobaczyli, jak jestem szczęśliwa, zaakceptowali moje nowe zajęcia, a teraz uwielbiają słuchać niegrzecznych historii. Uwielbiam to, iż czytają o mnie w mediach - mogę po prostu wyobrazić sobie jakie mają miny. To tylko moja niegrzeczna strona. Kocham to, co robię i nie mam zamiaru przestać - mój wiek wcale mnie nie martwi, choćby jeżeli ludzie myślą, iż jestem trochę szalona. Przez tyle lat nie miałam pojęcia, iż taka strona życia istnieje. Byłam naprawdę oszołomiona tym odkryciem." - opowiadała kobieta mediom.
Caroline Vee jest teraz profesjonalną eskortą (red. czyli świadczy usługi towarzyskie, seksualne w zamian za wynagrodzenie). Czerpie pełnymi garściami przyjemność. jaką daje seks.
"Zaczęłam choćby otrzymywać wiadomości od 18-latków, którzy chcieli się ze mną spotkać" – mówiła, ale zaznacza, iż kreśli granice randkowania. Nie spotyka się z młodymi chłopcami, którzy ledwie uzyskali pełnoletność. "Bycie wystarczająco młodym, aby być moim synem, to jedno - bycie wystarczająco młodym, aby być moim wnukiem, jest po prostu złe na wielu poziomach." - twierdziła.
Caroline Vee, pokazując swoje erotyczne filmy na portalach dla dorosłych, dorobiła się przydomka "Busty Granny". Nie ukrywa, iż zabawę z seksem traktuje także jako źródło dochodu. Dzięki pieniądzom zarobionym jako modelka i eskorta, mogła w końcu spłacić swoje kredyty i zabezpieczyć się na przyszłość. Za godzinną randkę z Carolie Vee mężczyźni płacą 120 funtów, czyli około 600 zł.
Jak przyznaje Caroline Vee, oprócz jednorazowych przygód ma także relację z mężczyzną, który potrzebuje czegoś więcej. Zaproponował jej wspólne wakacje, bo chce jej towarzystwa, nie tylko seksu.
Zapytana, czy kiedykolwiek planuje zwolnić, Vee twierdzi: „To, iż mam teraz 73 lata, nie oznacza, iż powinnam przestać uprawiać seks lub nie pokazywać ciała. Jestem dumna z moich osiągnięć. jeżeli ludzie nie akceptują moich wyborów, to jest ich problem.”
Lecz, jak widać po popularności Caroline Vee, mężczyźni potrzebują seksu z dojrzałymi kobietami. W karierze Brytyjki było ich grubo ponad tysiąc, jeden choćby młodszy o 50 lat. „Dla mnie to normalne, ci młodzi mężczyźni chcą po prostu, żebym była ich babcią, doświadczoną towarzyszką. A ja mówię: to żaden problem”. - mówiła Caroline. Uważa, iż fetysz jakim jest seks ze starszą kobietą ma swoje źródło w dzieciństwie jej klientów. Jej młodzi partnerzy to gerontofile, czyli osoby, które mają pociąg seksualny do osób starszych. Prawdopodobnie, to wynik problemów z poczuciem bezpieczeństwa w dzieciństwie i braku więzi z rówieśnikami. W ich życiu babcia mogła być jedyną osobą, przy której taki chłopiec czuł się kochany, akceptowany i wspierany.
W jednym z wywiadów telewizyjnych Caroline Vee oświadczyła, iż ma ogromną satysfakcję ze swoich dokonań "Nie mogłabym tego robić, gdybym mi się nie podobało". – stwierdziła.
Źródła:
https://www.youtube.com/embed/3XvFLkA1x3c
https://nypost.com/2026/01/28/lifestyle/73-year-old-grandmother-who-practiced-40-years-of-celibacy-opens-up-on-life-as-an-escort/
https://www.tyla.com/life/sex-and-relationships/granny-escort-caroline-vee-celibate-791608-20260129
https://www.thesun.co.uk/news/33439983/oap-bonnie-blue-caroline-vee-pensioner/
https://www.the-express.com/lifestyle/life/135139/70-year-old-escort-gran
https://www.mirror.co.uk/news/uk-news/its-best-sex-life-florist-7101471
https://psycheandbody.pl/gerontofilia-kontrowersje-czy-niezrozumienie/








