Skin cycling to jedna z najgłośniejszych metod pielęgnacji ostatnich lat, okrzyknięta jako ta, która naprawdę wiele zmieni. Trend zapoczątkowała amerykańska lekarz dermatolog dr Whitney Bowe.
Metoda na gładką, zdrowo wyglądającą skórę gwałtownie podbiła TikToka, a później trafiła do codziennych rutyn pielęgnacyjnych kobiet na całym świecie. Choć brzmi skomplikowanie, w rzeczywistości to prosty, czterodniowy schemat, który ma pomóc skórze czerpać maksimum korzyści z aktywnych składników. Stosowany systematycznie może przynieść korzystną zmianę. A wszystko to bez podrażnień i chaosu! Codziennie po prostu wiesz, co robić.
Ale czy skin cycling sprawdzi się w dość kapryśnych polskich warunkach, gdzie zimą walczymy z przesuszeniem, a latem często z nadprodukcją sebum? Jak dostosować go do różnych typów cery i realiów naszego klimatu? Oto praktyczny przewodnik.
Skin cycling w polskich realiachNa czym polega skin cycling?
Skin cycling to metoda na piękną, gładką i jędrną skórę wymyślona przez lekarza dermatologa.
Zakłada pielęgnację w cyklu czterodniowym, powtarzanym systematycznie.
1 dzień na złuszczanie – delikatny zabieg przeprowadzany przy wykorzystaniu peelingu chemicznego, który przygotowuje skórę, wygładza ją oraz zwiększa wchłanianie ważnych składników odżywczych
2 dzień na retinol – nie ma chyba równie skutecznego i równie dobrze przebadanego środka jak retinol, który działa regulująco, przeciwzmarszczkowo oraz napinająco. jeżeli masz problem z trądzikiem, również Ci pomoże.
3 dzień na regenerację – Twoja skóra ma chłonąć, sięgnij zatem po ceramidy, pantenol, kwias hialuronowy
4 dzień na odbudowę – skupiasz się na odbudowie warstwy hydrolipidowej.
Retinol, peptydy, ceramidy – co naprawdę działa po 35 roku życia?
Jakie są największe zalety skin cyclingu?
Skin cycling pozwala osiągać najlepsze efekty bez ryzyka podrażnień. Uczy regularności oraz nie pozwala skórze na szkodliwe wysuszenie. Stosowany systematycznie daje superefekty. Jest na tyle prosty, iż każdy może go z powodzeniem stosować. jeżeli wejdzie w rutynę, to pozostanie z czasem odcinać kupony.
Skin cycling a polski klimat – na co warto zwrócić uwagę?
Zimą warto rozważyć więcej regeneracji, stosowania większej ilości kosmetyków nawilżających i odżywczych, latem z kolei z uwagi na ewentualne światłouczulające adekwatności, lepiej unikać drażniących peelingów oraz mocnych retinolów. Na pewno dobrym pomysłem będzie stosowanie ochrony przeciwsłonecznej. Latem z uwagi na większe ryzyko zapychania skóry, dobrze rozważyć nakładanie lżejszych formuł w formie żeli zamiast ciężkich kremów.
Warto również zwrócić uwagę na typ cery. Skóra sucha będzie wdzięczna za intensywnie nawilżające i odżywcze formuły, cera mieszana i tłusta lepiej będzie reagować na lżejsze kosmetyki, których stosowanie niesie mniejsze ryzyko zapychania i powstawania niedoskonałości. W przypadku cery wrażliwej, warto uważać ze złuszczaniem, sięgając po lżejsze formuły, na przykład PHA.
Trądzik zaskórnikowy w dojrzałym wieku. Czy znasz te skuteczne metody?
Czego nie robić?
Największym błędem jest stosowanie zbyt mocnych kwasów na start. Niecierpliwość w oczekiwaniu na efekty niestety wyznacza zgubny kierunek. Zamiast tego lepiej, postawić na cierpliwość i regularność.
Już po 2-3 tygodniach stosowania skin cycling zauważysz rozświetlenie skóry i wygładzenie, a po 6-12 tygodniach zmarszczki będą wyraźnie wygładzone.
Czy warto?
Skin cycling to metoda, która świetnie wpisuje się w potrzeby współczesnej pielęgnacji: jest prosta, skuteczna i łatwa do modyfikacji.
W polskich warunkach powinna być dopasowywana do aktualnych potrzeb i warunków skóry.





