Mądrość zwykle przychodzi z wiekiem. Często jednak wiek przychodzi sam. Nie ma z upływem lat ani więcej mądrości, ani tym bardziej dojrzałości. Skąd się bierze niedojrzałość emocjonalna u sędziwych osób? Dlaczego ci, którzy już sporo przeżyli, mają po 70, czy 80 lat zachowują się w relacjach interpersonalnych jak “małe dzieci”? Trudno to zrozumieć, tymczasem to stosunkowo proste, przynajmniej w teorii…
Skąd się bierze niedojrzałość emocjonalna u sędziwych osób?To, iż ktoś ma sporo lat, nie oznacza, iż jest dojrzały
Niedojrzałość emocjonalna u starszych ludzi nie jest „głupotą” ani „złośliwością”, tylko utrwalonym sposobem radzenia sobie z emocjami, który powstał bardzo wcześnie, zwykle w dzieciństwie, i nigdy nie został przepracowany. To, iż ktoś ma 70 czy 80 lat, nie oznacza automatycznie, iż jest dojrzały emocjonalnie. Wiele osób zatrzymuje się na poziomie emocjonalnym nastolatka, choć intelektualnie i życiowo funkcjonują jak dorośli.
Łudzenie się, iż da się to zmienić jest naiwnością. choćby jeżeli naprawdę nam zależy, bo “problem dotyczy naszych bliskich”, to bez chęci po ich stronie do zmian, nic się nie da zrobić. Problem w tym, iż osoby niedojrzałe emocjonalnie nie potrafią być samokrytycznie. zwykle o całe zło świata obwiniają wszystkich poza sobą. Kreują się na ofiary, osoby, które spotkała niezasłużona krzywda. Widzą świat w bardzo zakrzywionych kształtach.
Nie można stwierdzić, iż tak jest zawsze, jednak tak bywa wystarczająco często, żeby tego nie móc ignorować. Osoby starsze, które są niedojrzałe, niestety mają problem z budowaniem dobrych relacji, niekiedy na skutek własnych błędów żyją osamotnione. W świat wysyłają jednak wiadomość, iż to nie ich wina. To “te wyrodne dzieci”, “ta beznadziejna rodzina”, wszyscy są winni, tylko nie oni sami.
Często kreują się na zranionych i opuszczonych. Nie pytają, dlaczego tak się stało, iż zostali sami.
Skąd się bierze niedojrzałość emocjonalna?
Niedojrzałość emocjonalna pojawia się najczęściej w dzieciństwie i wczesnej dorosłości. Gdy nie zostanie przepracowana w dorosłym życiu, utrwala się na długo i trudno sobie poradzić z jej skutkami.
Podstawowy problem to brak dobrych wzorców. Osoby niedojrzałe emocjonalnie w domu nie mogły liczyć na rozmowy o emocjach. Były karane za błędy. Bliskość była warunkowa, trudna, dziecko i młoda osoba musiały radzić sobie same. Problemy rozwiązywało się milczeniem, obrażaniem. Rodzice byli chłodni i nieobecni, często nie było między mamą i tatą dojrzałej miłości.
W konsekwencji dzieci nie nauczyły się rozmawiać o problemach, regulować emocji, ani ich wyrażać w asertywny sposób, czy tym bardziej ich rozumieć. Często zaprzeczają emocjom, udają, iż ich nie czują, wstydzą się ich. Jako dorośli nie są odpowiedzialni za swoje emocje, ani nie potrafią budować trwałych relacji. Przy problemach uciekają, milkną, budują bardzo chaotyczne relacje.
Zauroczenie trwa dwa lata, a potem związek się rozpada
Jak zachowują się osoby emocjonalnie niedojrzałe?
Dojrzały wiek wcale nie oznacza, iż ktoś będzie potrafił rozmawiać, czy rozwiązywać konflikty. Taka osoba niestety często zamiast otwarcie wyrażonych potrzeb manipuluje, swoim zachowaniem nie wspiera, ale przynosi ból i chaos. Próbuje kontrolować, oczekuje pełnego oddania, zamiast rozumieć występujące w relacji zmiany.
Klasyczne narzędzia osób niedojrzałych emocjonalnie to:
- obrażanie się,
- wycofywanie się,
- unikanie,
- odwracanie winy,
- atakowanie w momentach, gdy czują się słabi.
Lęk przed bliskością
Osoby niedojrzałe bardzo często boją się opuszczenia. Niestety z drugiej strony jednak wykazują ogromny lęk przed bliskością. Swoimi nieświadomymi zachowaniami często doprowadzają do tego, czego się najbardziej boją. To jak samospełniająca się przepowiednia.
Bliskość wymaga bowiem:
- otwartości,
- szczerości,
- uczciwości,
- rozmów, także o uczuciach,
- rozwiązywania konfliktów,
- przyznania się do błędu.
Dla wielu osób zamiast ważnych, ale trudnych rozmów, prostsze jest wyjechać, nie odbierać telefonu, obrazić się, udawać, iż problemu nie ma lub przedstawić problem tak, żeby osoba, która zwraca na niego uwagę była tą winną.
Sędziwe wiekiem osoby zamiast próbować rozwiązywać problemy, udają w takim układzie, iż ich nie ma. Znikają, wyjeżdżają, nie rozmawiają o uczuciach, milczą i obrażają się. Uciekają… Oczekują, iż wszyscy inni, również ich dorosłe dzieci, będą grać w tę grę. Nie rozumieją, iż uparte milczenie z ich strony nie jest w porządku.
Jak rozpoznać, iż ktoś jest emocjonalnie niedojrzały?
Brak autorefleksji
Jednym z głównych objawów niedojrzałości emocjonalnej jest brak autorefleksji, nieumiejętność przyznania się do błędu i zauważenia swojego udziału w sytuacji. Osoby niedojrzałe nie potrafią tego zrobić. zwykle nigdy nie przepraszają ani nie rozważają danej relacji na głębszych poziomach. Nie analizują swoich zachowań i nie zastanawiają się, jak wpływają na innych.
Niestety jeżeli mają 60, 70, czy 80 lat i tkwią w tym schemacie przez lata, istnieje marna szansa, iż nagle zmienią się i zaczną myśleć o swoim zachowaniu. W praktyce wygląda to tak, iż najczęściej będą oczekiwać pewnego sposobu działania od innych, ale nie od siebie…
Brak umiejętności
Mówi się, iż dopiero współczesne pokolenie czterdziestolatków mówi o emocjach i umie je asertywnie wyrażać. Rzadko jednak nauczyło się tego od własnych rodziców. zwykle tę umiejętność zdobyło samodzielnie i tego właśnie uczy swoje dzieci.
Ich rodzice wychowywali się i ich inaczej. W myśl zasady “dzieci i ryby głosu nie mają”, rodzic ma zawsze rację, z rodzicem się nie dyskutuje, rodzicowi należy się bezwzględny szacunek i pełne posłuszeństwo. Pokolenie współczesnych seniorów zatrzymała się w tym miejscu i mało kto postanowił iść dalej. Stąd liczne nieporozumienia, a choćby konflikty na linii rodzice-dorosłe dzieci i wnuki, które w tej chwili wychowywane są całkiem inaczej.
Czy dorosłe dzieci są odpowiedzialne za samopoczucie starzejących się rodziców?
Dlaczego niedojrzałe emocjonalnie osoby się nie zmienią?
Sędziwe niedojrzałe emocjonalnie osoby są jak duże dzieci. Niestety tak należałoby je traktować. One się nie zmienią. Do zmiany potrzeba samoświadomości i autorefleksji, a one tego nie posiadają.
Potrzeba odwagi, aby spojrzeć na siebie, otwartości na bolesne wnioski i gotowości na terapię. Tylko naprawdę świadoma osoba jest w stanie to zrobić. Osoby starsze wybierają drogę odrzucenia tych, którzy nie są tacy, jak oni uważają, iż powinni być. Stawiają na ten sposób działania, choćby jeżeli robią to nieświadomie. Nie widzą bowiem problemu, nie czują potrzeby zmiany, uważają, iż to inni są winni. Nie pójdą też na żadne ustępstwa, nie zrobią ani kroku, ich upór i trzymanie się starych schematów jest tak destrukcyjne, iż niszczy adekwatnie wszystko.
Prawda jest taka, iż można mieć 70 lat a emocjonalnie funkcjonować jak 15 latek.
Co jeżeli jesteś skazana na kontakt z emocjonalnie niedojrzałymi seniorami?
Jeśli jesteś skazana na częsty kontakt z emocjonalnie niedojrzałymi osobami, to ważne, abyś zrozumiała, że:
- nie masz możliwości ich zmiany,
- z czasem będzie niestety gorzej, negatywne cechy się wyostrzą,
- to nie twoja wina, gdy ludzie zachowują się w sposób raniący,
- to, co dla ciebie jest niezrozumiałe, dla osoby niedojrzałej jest schematem, którego się trzyma,
- twoją odpowiedzialnością nie jest normowanie emocji dorosłej osoby, ale dbanie o siebie i własną rodzinę,
- nie musisz godzić się na manipulację, gry w obrażanie, milczenie, szantaż emocjonalny, możesz i powinnaś postawić zdrową granicę i oczekiwać, iż będzie ona respektowana.
Przeczytaj, jak stawiać granice, bez poczucia winy. To szczególnie ważne, gdy niedojrzali emocjonalnie są Twoi starsi rodzice.













