Okoliczny majątek przechodził później z rąk do rąk, aż w 1638 roku Siekierki Wielkie kupili jezuici od niejakiego Pląskowskiego za półtora tysiąca złotych. Dobra te pozostawały w ich rękach do kasaty zakonu przez władze pruskie w 1773 roku.
To właśnie jezuici wznieśli istniejącą do dziś drewnianą świątynię. Wspaniały przykład drewnianego budownictwa sakralnego. Wartość tego zabytku doceniono już w 1932 roku, wpisując kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej do rejestru konserwatora.

fot. M. Adamczewska
Kościół pod tym wezwaniem istniał tu już w średniowieczu. Został wzniesiony w 1510 roku, i jak większość drewnianych kościołów spłonął. W 1758 roku jezuici zdecydowali o budowie nowej świątyni w innym miejscu. Według miejscowej tradycji stanęła ona tam, gdzie na krzewie róży ukazała się św. Jadwiga – księżna śląska, znana z pobożności i licznych fundacji kościelnych, patronka Królestwa Polskiego.
Kościół zbudowano z modrzewiowych desek, które z czasem, pod wpływem warunków atmosferycznych i impregnacji, niemal całkowicie poczerniały.
Z zewnątrz jest skromny, monochromatyczny, o prostej bryle, podobnej do wielu innych wiejskich kościołów drewnianych, za to wnętrze jest znacznie bogatsze i robi niezapomniane wrażenie.

fot. M. Adamczewska
W środku można podziwiać barokowe polichromie, ulegając złudzeniu osiemnastowiecznego malarstwa iluzjonistycznego, inspirowanego traktatami Andrei Pozza. Autorem dekoracji był najprawdopodobniej zakonnik, brat Stanisław Siennicki, a malowidła powstały około 1761 roku.
Na sklepieniu nawy głównej wśród obłoków i aniołów dominuje postać św. Jadwigi, ukazanej w królewskim, czerwonym płaszczu obszytym sobolami. Otaczają ją czterej ewangeliści wraz ze swoimi atrybutami: Mateusz z aniołem, Marek z lwem, Łukasz z bykiem, a Jan z orłem. Przedstawienia te nawiązują do wizji proroka Ezechiela.
Artysta tłumaczył wiernym symbolikę najprościej jak się da, wyposażając symboliczne stworzenia w pióra i kałamarze. O ile w przypadku anioła i orła wydaje się to naturalne, o tyle w łapach lwa i kopytach byka nabiera dosłowności.
Ciekawy i na wskroś barokowy jest również sposób przedstawienia samej św. Jadwigi. Ukazano ją jako kobietę o obfitych kształtach. To wyraźne odejście od średniowiecznego wizerunku ascetki, która zgodnie z przekazami chodziła boso i umartwiała ciało. Barok inaczej widział świętość.

fot. M. Adamczewska
Cała scena ukazania patronki kościoła rozgrywa się na tle monumentalnej, iluzjonistycznej architektury, przypominającej rzymskie budowle. To przykład tzw. kwadratury – metody malarskiej, która „otwierała ściany” i przestrzeń, techniką skrótów w malowaniu postaci i detali architektury wywołując złudzenie głębi. Dzięki niej niewielkie wnętrze drewnianego kościoła, zgodnie z duchem kontrreformacji, nabierało splendoru i teatralnej wielkości.
Technika ta rozprzestrzeniła się dzięki jezuitom, a szczególną rolę odegrał tu wspominany już traktat Andrei Pozza, artysty, teoretyka i również jezuity. Wielokrotnie wznawiany i tłumaczony, choćby na język chiński, inspirował barokowych twórców, również w Wielkopolsce. Najpewniej w siekierkowskim kościele dekorowane były całe ściany, ale do naszych czasów przetrwał jedynie fragment przy drzwiach wejściowych, odkryta w latach pięćdziesiątych postać żebraka.

fot. M. Adamczewska
Nowym odkryciem jest polichromia w prezbiterium. Zamalowana wcześniej dekoracja malarska dzięki zabiegom konserwatorskim ponownie ujrzała światło dzienne i tak jak w czasie powstania kościoła, tak i teraz zdobi siekierkowski kościół. Autorstwo tej polichromii także przypisuje się Stanisławowi Siennickiemu.
Na sklepieniu widnieje promieniste słońce z symbolem IHS, w który wpisano krzyż, serce oraz trzy gwoździe, symbolizujące śluby zakonne. Słoneczny krąg otoczony jest przez anioły, które przysiadają na chmurach, i putta, których główki ze skrzydełkami wyglądają zza obłoków.
Rozmowa z Martą Dworniczak historyczką sztuki, kierownik wydziału zabytków ruchomych Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu
JJ: Dziś w prezbiterium możemy podziwiać polichromię z czasów powstania kościoła. Jednak ciągle na wielu współczesnych zdjęciach możemy zobaczyć zupełnie inną dekorację sklepienia w kościele św. Jadwigi w Siekierkach Wielkich.
MD: Malowidło z wizerunkiem Koronacji Matki Boskiej na stropie prezbiterium widoczne przed remontem powstało prawdopodobnie po 1958 roku. Według opinii konserwatorów dzieł sztuki było namalowane przez dość amatorski warsztat. Polichromia ta zasłoniła istniejącą już dekorację malarską, wykonaną w końcówce XIX lub początkach XX wieku na nowym tynku na trzcinie. Na zachowanej fotografii z 1935 roku jest ona widoczna i prezentuje ornamentykę z tamtego okresu.
JJ: Dlaczego zamalowano tę warstwę?

fot. M. Adamczewska
MD: Jak widać, zakryto ją dwukrotnie. Przy czym warstwa z przełomu XIX i XX wieku jest mocniejsza, bo położona na nowym trzcinowym tynku.
Na przestrzeni wieków trendy w sztuce i architekturze się zmieniały, co powodowało przemalowywanie wnętrz, aby nadać kościołom wygląd zgodny z panującą modą. Było to też spowodowane złym stanem zachowania oryginalnego wystroju malarskiego.
Malowidła restaurowano, często poprzez ich przykrycie kolejną warstwą malarską. Wiele odkryć historycznych malowideł ściennych pokazuje, iż nie były one celowo niszczone. Metody konserwatorskie i szacunek dla substancji zabytkowej wchodziły do praktyki stopniowo.
JJ: Od kiedy wiadomo było, iż pod jedną warstwą malarską pozostało druga?
MD: W 2021 roku parafia w Siekierkach Wielkich postanowiła podjąć starania o przeprowadzenie prac konserwatorskich i restauratorskich we wnętrzu kościoła. Pierwszym krokiem do realizacji tego zadania było wykonanie badań konserwatorskich stropu prezbiterium. Każde prace remontowe w zabytkowych kościołach rozpoczynają się od takich badań. Dają one mnóstwo informacji o stanie zachowania zabytku, technologii wykonania, ale też, co wszystkich zawsze cieszy, ewentualnych odkryciach.
JJ: Jak długo trwały prace konserwatorskie?
MD: Parafia pw. św. Jadwigi Śląskiej w Siekierkach Wielkich uzyskała pozwolenie na prace konserwatorskie i restauratorskie przy prezbiterium kościoła w 2023 roku. Prace były prowadzone sukcesywnie do 2025 roku.
JJ: Czy coś jeszcze odkryjemy w siekierkowskim kościele?
MD: Tego niestety nie wiem. Wydaje się, iż już nic nie można tam odkryć, aczkolwiek wiele razy się przekonałam, iż takie rzeczy się zdarzają. Na prace czeka malowidło na ścianie pod chórem, być może jeszcze czegoś interesującego się o nim dowiemy.

![Chełm. Sukces w rozbudowie kolekcji w Muzeum Ziemi Chełmskiej [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelm-sukces-w-rozbudowie-kolekcji-piotra-czapki-w-muzeum-ziemi-chelmskiej-1778494446.jpg)










