Senj, położony 63 km na południe od Rijeki, raczej nie należy do najpopularniejszych miasteczek na wybrzeżu Chorwacji. Ale absolutnie zasługuje na uwagę. Malownicza lokalizacja, twierdza, przyjemna starówka to tylko niektóre z jego atutów. Sprawdźcie, dlaczego warto się tam zatrzymać, np. w drodze do Dalmacji.
Senj – kilka słów o miasteczku
Senj leży na terenie Kvarneru, a naprzeciwko niego znajdują się dwie wyspy – Krk oraz Prvić. Od strony lądu otaczają go góry. Nie tak wysokie jak te w Velebicie czy Biokovie, ale przez cały czas całkiem przyjemne. Symbolem miasta jest bez wątpienia twierdza Nehaj, która wznosi się na niewielkim wzgórzu. Starówka rozciąga się w okolicach zatoki. Droga nr 23 łączy Senj z autostradą, fundując malowniczy przejazd górskimi serpentynami.

Nasza wizyta
Do Senj wpadliśmy w drodze powrotnej z naszej majówki. Postanowiliśmy tam przenocować, a następnego dnia rano zaliczyć jeszcze spacer po miasteczku. I dwie godziny spokojnie wystarczą, by zobaczyć najważniejsze tamtejsze atrakcje.
Twierdza Nehaj
Naszą wizytę w mieście zaczęliśmy od wzgórza, na którym wznosi się twierdza Nehaj. To przy niej parkujemy auto i to z jej okolic zaczęliśmy nasz spacer. Twierdza została wzniesiona w 1558 r. Z racji swojej lokalizacji, była trudna do zdobycia. Ma 18 m wysokości i 23 m szerokości. Na jej szczycie znajduje się 5 mniejszych wieżyczek, a wzdłuż jej fasady znaleźć można 11 otworów strzelniczych. w tej chwili w jej wnętrzu działa niewielkie muzeum. My nie zdecydowaliśmy się na jego eksplorowanie. Skupiliśmy się na spacerze wokół warowni oraz na parku, jaki stworzono na wzgórzu. Główna aleja, biegnąca od wejścia do twierdzy, sprowadza bezpośrednio do miasta. Od niej odchodzą mniejsze ścieżki i alejki, które przecinają zbocza. Spacer obfituje oczywiście w widoki – tak na miasto i góry, jak i pobliskie wyspy.


Starówka Senj
Po zejściu ze wzgórza i minięciu boisk sportowych, skierowaliśmy się na starówkę. Ta rozciąga się od sporej zatoki (Senj Luka). W pierwszej kolejności trafia się na plac (Frankopanski trg), przy którym działa kilka kawiarni/restauracji. Tu trochę się nacięłam, bo zamówiłam sobie kawę, która nie dość, iż była niesmaczna, to jeszcze nie było możliwości płacenia kartą. Ale pomijając ten drobny szczegół, to plac jest dobrym miejscem do obserwowania życia toczącego się w miasteczku. Od niego odchodzą wąskie uliczki, przy których wznoszą się mniej lub bardziej zaniedbane kamieniczki. Generalnie po Senj widać, iż nie jest to tak dofinansowane miasto, jak choćby miasto Krk czy choćby Crikvenica. Ma to też swój klimat, natomiast prawdopodobnie przez to, iż dociera tu mniej turystów, nie ma aż tak dużych funduszy, które można by zainwestować w renowację starówki.

Park pjesnika
Po pobycie na starówkę skierowaliśmy się ku Parkowi pjesnika, czyli Parkowi Pisarzy. Na jego terenie, oprócz popiersi znanych, chorwackich pisarzy, znajduje się też kościół pw. Marii Magdaleny. A z racji tego, iż położony jest nad skalnym klifem, to roztacza się z niego przepiękny widok na pobliskie wyspy i morze. Trzeba przyznać, iż to wyjątkowo klimatyczne miejsce, w którym można uciec od wysokich temperatur i zaszyć się w cieniu drzew.

Plaże
W maju nie mieliśmy ani czasu, ani przestrzeni na to, żeby w Senj poplażować. Ale w miasteczku jest kilka miejsc, które spokojnie nadadzą się do klasycznego, letniego wypoczynku. Najlepsze plaże znajdziecie na północ od starówki. Najpierw trafić można na Plażę Škver, która w dużej mierze jest zabetonowana, ale jest tu też plac zabaw dla dzieci i ogólnie przestrzeń została całkiem przyjemnie zagospodarowana. Kawałek dalej znajduje się główna, miejska plaża, która jednak jest maleńka i żwirowa. Natomiast na południe od wzgórza z twierdzą Nehaj na uwagę zasługuje Plaža Voda, która położona jest u stóp skalnego klifu.
Senj – wrażenia
Jeśli szukacie miejsca spokojnego, niezadeptanego przez tłumy turystów, to Senj może się okazać świetnym wyborem. I to choćby w szczycie letniego sezonu. Miasteczko, choć może nie jest najpiękniejsze, to zrobiło na nas naprawdę dobre wrażenie. Ta jego nieidealność jest czymś, co nas kupiło. A fakt, iż ma naprawdę malowniczą lokalizację sprawia, iż polecamy Wam się w nim zatrzymać!
Jeśli uważacie ten artykuł za interesujący i wartościowy, to zachęcamy Was do postawienia nam wirtualnej kawy. Mała rzecz, a cieszy i wspiera działanie bloga!

Post Senj – kameralny przystanek w drodze do Dalmacji pojawił się poraz pierwszy w Bałkany według Rudej.






