Pani Zofia ma 82 lata i od kilku dni nie wychodzi z domu. Przed kamienicą jest lód, w piwnicy opał, którego nie ma siły przynieść, a w mieszkaniu coraz zimniej. „Jeden zły krok i już bym nie wstała – mówi. Gdy w styczniu 2026 roku przyszły silne mrozy, dla tysięcy seniorów w całej Polsce zima przestała być pogodą. Stała się testem, czy system wsparcia naprawdę działa.
“Dla seniorów to realne zagrożenie zdrowia i bezpieczeństwa”
Zimowe warunki w niektórych okresach roku przestają być jedynie utrudnieniem i zaczynają wpływać na funkcjonowanie całego systemu. Niskie temperatury, opady śniegu i oblodzenia bezpośrednio przekładają się na ograniczenie mobilności oraz wzrost ryzyka zdrowotnego, zwłaszcza wśród osób o obniżonej samodzielności.
– Rok 2026 rozpoczął się tęgimi mrozami w całej Polsce, intensywnymi opadami śniegu oraz „szklanką” na drogach i chodnikach na skutek marznących opadów – mówi dr inż. Anita Richert-Kaźmierska, ekspertka w dziedzinie polityki senioralnej, ekonomii starzenia się i deinstytucjonalizacji usług społecznych.
– Dla wielu osób starszych to nie jest „trudniejsza pogoda”. To realne zagrożenie zdrowia, samodzielności i bezpieczeństwa – dodaje.
Opał jest, ciepła nie ma
Mimo postępu technologicznego i rozbudowy systemów wsparcia energetycznego, w wielu domach ogrzewanie przez cały czas opiera się na tradycyjnych źródłach ciepła. W praktyce oznacza to, iż zapewnienie odpowiedniej temperatury w mieszkaniu wymaga nie tylko dostępu do opału, ale także siły fizycznej i sprawności, których część domowników – zwłaszcza osób starszych – już nie ma.
– Senior samotny, z ograniczeniami ruchowymi, może zatem mieć opał w sensie formalnym, a jednocześnie nie być w stanie skutecznie ogrzać mieszkania. Szczególnie, o ile opał składowany jest gdzieś w składziku lub piwnicy – komentuje ekspertka.
Problem ten wpisuje się w szersze zjawisko ubóstwa energetycznego. Jak mówi Richert-Kaźmierska:
– W Polsce to właśnie seniorzy stanowią znaczący udział wśród osób doświadczających trudności w zapewnieniu odpowiedniego ogrzewania.
Seniorzy między kosztami a barierami
Zwraca na to uwagę kampania „Niewolnictwo 4. piętra”, prowadzona przez Stowarzyszenie MANKO – Głos Seniora, która pokazuje, jak brak windy w budynkach wielorodzinnych zamienia codzienne czynności w barierę nie do pokonania.
– Seniorzy mają znacznie ograniczone możliwości opuszczania domu, załatwiania codziennych spraw czy wnoszenia zakupów – wskazuje dr Elżbieta Ostrowska, przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów i Rencistów.
Potwierdza to Łukasz Salwarowski, prezes Stowarzyszenia MANKO i Międzynarodowego Instytutu Rozwoju Społecznego, który zwraca uwagę na szczególnie trudną sytuację seniorów zamieszkałych w domach jednorodzinnych.
– Koszty ogrzewania w takich domach są choćby czterokrotnie wyższe niż w blokach – mówi Ł. Salwarowski–Apelujemy do decydentów o wprowadzenie realnych tarcz energetycznych, obejmujących dofinansowanie kosztów ogrzewania, zwłaszcza w gospodarstwach najbardziej narażonych na ubóstwo energetyczne.
Ten okres to także czas szczególnej próby – i zarazem okazja do realnego działania – dla lokalnych wolontariuszy. Szkoły Przyjazne Seniorom, parafie oraz Spółdzielnie Mieszkaniowe Przyjazne Seniorom mogą odegrać kluczową rolę, organizując pomoc dla swoich najstarszych mieszkańców
Gminy mają narzędzia, by pomóc seniorom zimą
W sytuacjach silnych mrozów najważniejsze znaczenie ma szybka reakcja na poziomie lokalnym. Wsparcie dla seniorów nie może ograniczać się wyłącznie do świadczeń finansowych – równie istotna jest pomoc praktyczna, dostępna dokładnie wtedy, gdy pogoda zaczyna zagrażać zdrowiu i bezpieczeństwu.
– Akcja „zimowe wsparcie opałowe” w gminie powinna obejmować nie tylko dowóz opału, ale także jego wniesienie i pomoc techniczną przy rozpalaniu – mówi Richert-Kaźmierska.
Ekspertka zwraca uwagę, iż skuteczne działania wymagają aktywnego monitorowania sytuacji seniorów, zwłaszcza tych samotnych i pozostających poza systemem stałej pomocy społecznej.
– „Sąsiedzki”, a w gminach wiejskich także „sołecki”, telefon kontrolny może być prostym, a zarazem skutecznym narzędziem reagowania w sytuacjach zagrożenia. W ramach lokalnych programów bezpieczeństwa warto stworzyć sieć kontaktów, która uruchamiana byłaby przy prognozach silnych mrozów – dodaje.
Rozwiązanie to umożliwiłoby szybkie dotarcie do osób szczególnie narażonych – seniorów oraz osób z niepełnosprawnościami – i adekwatne reagowanie na ich bieżące potrzeby.
Warto w tym kontekście wspomnieć także o kampanii „Poznaj swojego sąsiada – seniora”, organizowanej przez Międzynarodowy Instytut Rozwoju Społecznego oraz Stowarzyszenie MANKO – Głos Seniora. Inicjatywa ta promuje pomoc sąsiedzką dla potrzebujących osób starszych i zachęca mieszkańców do aktywnego włączania się w działania na rzecz wsparcia sąsiadów-seniorów, szczególnie w okresach zwiększonego ryzyka, takich jak zima.
Zima odcina seniorów od zakupów i leczenia
Zaśnieżone i oblodzone chodniki gwałtownie zamieniają się w realną barierę, która dla wielu seniorów oznacza jedno: pozostanie w domu. Strach przed upadkiem sprawia, iż rezygnują z wyjścia do sklepu, apteki czy lekarza, a codzienne potrzeby zaczynają zależeć od przypadku lub dobrej woli innych.
– Wyszłam tylko po chleb. Chodnik był cały w lodzie, ledwo się trzymałam – opowiada 82-letnia pani Zofia. – Pomyślałam wtedy, iż jeden zły krok i już bym nie wstała. Do apteki mam kilkaset metrów, ale w takich warunkach to dla mnie wyprawa nie do przejścia.
Pozostawanie w domu z obawy przed upadkiem ma jednak konsekwencje, które wykraczają daleko poza chwilowy dyskomfort.
– Taka izolacja bardzo gwałtownie przekłada się na obniżenie aktywności społecznej, niedobory żywności, brak realizacji recept, czy odkładanie wizyt u lekarza – mówi Richert-Kaźmierska.
Jak pokazują Badania Potrzeb Społecznych Seniorów 2025 przeprowadzonych przez Stowarzyszenie MANKO: 36 proc. osób starszych deklaruje odczuwanie samotności, co dodatkowo wiąże się ze zwiększonym ryzykiem obniżenia nastroju, rozwoju objawów depresyjnych oraz pogorszenia ogólnego stanu psychicznego, szczególnie w okresie zimowym.
Kto naprawdę ma odśnieżać chodniki?
W okresie zimowym na znaczeniu zyskują także przepisy, o których na co dzień rzadko się pamięta. Dla wielu osób starszych stają się one dodatkowym źródłem stresu, ponieważ nakładają obowiązki, których nie są w stanie samodzielnie wypełnić.
– Mało kto pamięta, iż w polskim prawie obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu i lodu z chodnika położonego wzdłuż nieruchomości co do zasady spoczywa na właścicielu nieruchomości – komentuje Richert-Kaźmierska – Senior może mieć formalny obowiązek, którego fizycznie nie jest w stanie wykonać.
Wraz z oblodzeniami i śliskimi chodnikami rośnie również liczba upadków i złamań – co w styczniu 2026 roku potwierdzają doniesienia z oddziałów ratunkowych w całej Polsce. Dla osób starszych choćby z pozoru niegroźny upadek może oznaczać złamanie, utratę samodzielności na długie miesiące oraz konieczność rehabilitacji i stałego wsparcia. To koszt, który ponosi nie tylko system ochrony zdrowia, ale przede wszystkim sami seniorzy i ich bliscy.
Zamiast deklaracji – działania
Na poziomie lokalnym możliwe są rozwiązania, które nie wymagają długotrwałych reform, a mogą realnie poprawić bezpieczeństwo seniorów zimą. najważniejsze jest wyznaczenie gminnych „korytarzy życia”, czyli priorytetowych tras odśnieżania prowadzących do aptek, przychodni i przystanków. Równolegle potrzebne jest pierwszeństwo dla termomodernizacji mieszkań seniorów oraz wsparcie w wymianie źródeł ciepła – „ciepły dom seniora” powinien być jednym z kryteriów lokalnych programów.
Ważnym elementem pozostaje także „system czuwania społeczności lokalnej”, oparty na regularnym kontakcie z osobami samotnymi, realizowanym przez OPS, parafie czy sołtysów. Uzupełnieniem tych działań powinno być szybkie piaskowanie tras pieszych oraz rozwój profilaktyki upadków, m.in. poprzez ćwiczenia w klubach seniora. Jak mówi ekspertka:
– Zima nie musi odbierać bezpieczeństwa. Ale wymaga, byśmy przestali traktować ryzyka jako „prywatny problem seniora”. To zadanie wspólnoty – i sprawdzian polityki senioralnej w praktyce.






