Sekty: Werbowanie członków to skomplikowany proces

styl.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Grupa osób, które siedzą w kółku i trzymają się za ręce. Wyglądają na pogrążonych w modlitwie lub medytacji.


- Kiedy myślimy o sektach, możemy mieć w głowie lidera, który kupuje ziemię pośrodku niczego, buduje ośrodek i tam przetrzymuje swoich wyznawców. Oczywiście to nie jest całkowicie niezgodne z prawdą, bo wiele znanych na świecie sekt właśnie tak funkcjonowało. Jednak w dzisiejszym świecie to już tylko jeden z modeli funkcjonowania takich grup; nie sądzę nawet, iż najbardziej powszechny, bo liczba takich mieszkańców jest przecież ograniczona, a internet pozwala znacznie zwiększyć tę liczbę i umożliwia kontakt z własnego krzesła przy biurku - mówi Agnieszka Bukowska, z Uniwersytetu CIVITAS, dyrektor Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi, badająca sekty i metody manipulacji.
Idź do oryginalnego materiału