Sandra Hajduk-Popińska jest jedną z prowadzących "Dzień dobry TVN", która tworzy w śniadaniówce duet z Maciejem Dowborem. Dziennikarka jest aktywna w mediach społecznościowych i często komunikuje się ze swoimi fanami. Hajduk nie stroni od bardzo osobistych tematów i dzieli się swoimi przemyśleniami na ich temat. Ostatnio taka okazja przytrafiła się podczas wizyty gospodyni "Dzień dobry TVN" w salonie fryzjerskim. Hajduk wyjawiła, iż spotyka się z komentarzami na temat tego, iż przedłuża swoje włosy. Dziennikarka przyznała, iż opinie obcych osób na ten temat bywają dla niej mało przyjemne.
REKLAMA
Zobacz wideo Roksana Węgiel przejmuje się komentarzami, iż wygląda staro? "Telewizja przekłamuje"
Hajduk pokazała się bez doczepów. "Mam dobrze zbudowane poczucie wartości z włosami i bez"
Sandra Hajduk-Popińska właśnie opublikowała zdjęcia z salonu fryzjerskiego i zwróciła się do swoich fanek z ważnym apelem. Dziennikarka przyznała, iż zagęszcza swoje włosy dzięki doczepów, ale często dostaje wiadomości od fanek, iż robi to niepotrzebnie, idąc ślepo za modą. Hajduk postanowiła wyjaśnić swoje wybory. "Bardzo chciałabym mieć naturalne i gęste włosy. Nie mam i nie jestem w stanie żadnymi sposobami ich wyhodować. Czekam, aż medycyna rozwinie się tak, iż będzie je można je hodować bez doczepiania" - zaczęła. W dalszej części wypowiedzi dziennikarka dodała, iż nie jest to związane z kompleksami ani niskim poczuciem własnej wartości.
Możliwość przedłużenia włosów dała mi dużo euforii i satysfakcji, mimo iż mam dobrze zbudowane poczucie własnej wartości z włosami i bez
- podkreśliła dziennikarka.
Sandra Hajduk zwróciła się do kobiet. "Przestańmy być takie wobec siebie"
Sandra Hajduk na koniec obszernego wpisu zwróciła się do swoich obserwatorek. "Przestańmy być wobec siebie pasywno-agresywne. Zostawmy teksty, jak te powyżej, dla siebie" - napisała. Na koniec podzieliła się refleksją na temat samego procesu zagęszczania włosów. "Swoją drogą nie znoszę określenia 'doczep', brzmi jak tandetna peruka" - podsumowała.









