Sahara Zachodnia, czyli ziemia zawieszona. Najpiękniejszy kurort na spornym terytorium

angora24.pl 6 godzin temu

Przede mną ciągnie się droga N1. Jedyna prawdziwa arteria tej części świata. Łączy Tanger nad Morzem Śródziemnym z mauretańską granicą i prowadzi dalej – aż do Senegalu i Gambii. Na mapie wygląda niepozornie. W rzeczywistości jest kręgosłupem zachodniej Sahary. Jadę nią od kilku godzin. Po prawej stronie Atlantyk, choć najczęściej niewidoczny zza wydm i skalistych wzgórz. Po lewej kamienista pustynia. Nie ma tu klasycznych, złotych wydm znanych z folderów reklamujących Maroko. Sahara Zachodnia jest surowa. Szara, brunatna, czasem czarna od bazaltowych skał. To pustynia, która nie stara się być piękna. Monotonia krajobrazu działa hipnotyzująco. Po pewnym czasie człowiek zaczyna dostrzegać rzeczy wcześniej niewidoczne: porzuconą oponę, szkielet wielbłąda wybielony przez słońce, jaszczurkę wygrzewającą się na kamieniu. Albo człowieka odpoczywającego przy drodze choć w pobliżu nie ma żadnego środka transportu, a po horyzont nie widać żadnych zabudowań.

Idź do oryginalnego materiału