
Na kilka dni przed Wielkanocą w Nowym Sączu wyraźnie czuć zmianę nastroju. Rozmowy coraz częściej krążą wokół świątecznych przygotowań, a jedno pytanie powraca jak bumerang – co trafi na wielkanocny stół? Wśród mieszkańców regionu odpowiedź pada zaskakująco często i jednoznacznie: KMAK.
Wielkanocny jarmark w Nowym Sączu już przyciąga tłumy
Na nowosądeckim Rynku czuć już świąteczną atmosferę. Trwa jarmark wielkanocny, który z dnia na dzień przyciąga coraz więcej mieszkańców i gości. Wśród stoisk z regionalnymi produktami jedno wyróżnia się szczególnie – wyroby masarni KMAK cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Klienci nie tylko próbują, ale od razu robią konkretne zakupy na świąteczne stoły. Dla wielu to najprostszy sposób, by mieć pewność, iż Wielkanoc będzie smakować tak, jak powinna.
Choć do Wielkanocy zostało jeszcze trochę czasu, wielu Sądeczan już dziś kompletują listy zakupów. Wędliny, które mają pojawić się na stołach, nie są wyborem przypadkowym. Liczy się smak, jakość i coś jeszcze – pewność, iż święta będą „takie jak zawsze”.
Wyroby masarni KMAK z Kamionki Wielkiej od lat wpisują się w ten schemat. Dla wielu rodzin stały się nie tyle produktem, co elementem tradycji. Takim, którego się nie zmienia.
„Bez KMAK to nie są święta”
W rozmowach z mieszkańcami trudno nie zauważyć jednego – przywiązania. Klienci wracają po te same smaki, często od lat, nie eksperymentują. Wiedzą, czego chcą.
Szynka weselna, kabanosy, salceson – to nie tylko wyroby. To konkretne wspomnienia i rytuały, które powtarzają się przy każdym świątecznym stole.
W regionie coraz częściej słychać jedno zdanie: święta bez KMAK po prostu nie mają tego samego smaku.
Perła jakości, która przyciąga klientów
Nie jest to przypadek. Masarnia prowadzona przez Dariusza Kmaka została niedawno wyróżniona na ogólnopolskiej scenie. Podczas targów Polskie Regiony 2025 w Poznaniu zdobyła nagrodę Perła 2025 w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów”.
Doceniona została szynka weselna – produkt, który powstaje według tradycyjnej receptury, dojrzewa i wędzony jest w naturalnym dymie. To właśnie ona najczęściej trafia dziś do wielkanocnych koszyków zakupowych.
To już czwarte tak prestiżowe wyróżnienie dla firmy z Kamionki Wielkiej. Wcześniej nagrody zdobywały m.in. szynka dziadka, salceson i kabanos wieprzowy. Za każdym razem klucz pozostaje ten sam – lokalny surowiec, kooperacja z rolnikami i brak kompromisów.
W czasach masowej produkcji to podejście zaczyna być towarem deficytowym. I właśnie dlatego przyciąga.
Sądecki produkt, który rządzi na świątecznych stołach
Masarnia KMAK to dziś nie tylko firma, ale rozpoznawalna marka regionu. Zatrudnia około 30 osób i konsekwentnie buduje swoją pozycję na jakości, a nie na marketingu.
Produkty dostępne są w sklepach w Nawojowej przy ul. Krynickiej 80, w Kamionce Wielkiej oraz w Nowym Sączu przy ul. Klasztornej.
Jedno jest pewne – w tym roku, podobnie jak w poprzednich, na wielu wielkanocnych stołach w Sądecczyźnie pojawi się ten sam zestaw smaków. I dla wielu mieszkańców będzie to oczywiste.
Święta bez KMAK? Coraz trudniej to sobie wyobrazić.
Materiał partnera








