ZUS miałby przeprowadzić całą operację automatycznie, bez konieczności składania wniosku. Kwota 552 zł nie jest jednak gwarantowaną podwyżką dla wszystkich – pochodzi z jednej z przygotowanych symulacji. Ostateczny wzrost będzie zależał od indywidualnej sytuacji emeryta.
ZUS ma ponownie obliczyć wcześniejsze emeryturyMinisterstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy dotyczącej osób, które przed 6 czerwca 2012 roku przeszły na wcześniejszą emeryturę, a prawo do świadczenia w powszechnym wieku emerytalnym uzyskały po 2012 roku.
Problem polega na sposobie obliczania emerytury powszechnej. Od 1 stycznia 2013 roku ZUS stosował przepis nakazujący pomniejszenie zgromadzonego kapitału o wszystkie kwoty wypłacone wcześniej w ramach wcześniejszej emerytury. W rezultacie część seniorów po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego otrzymała niższe świadczenia.
Nowy projekt ma umożliwić ponowne ustalenie wysokości emerytury bez stosowania tego pomniejszenia. Następnie obliczona kwota zostałaby powiększona o wszystkie kolejne waloryzacje przeprowadzane w marcu.
Które roczniki mogą otrzymać podwyżkę?Projekt obejmuje kobiety urodzone w latach 1954–1959 oraz mężczyzn z roczników 1949–1952 i 1954. Sam rok urodzenia nie wystarczy jednak do uzyskania wyższej wypłaty.
Konieczne będzie również spełnienie pozostałych warunków. Prawo do wcześniejszej emerytury musiało zostać przyznane przed 6 czerwca 2012 roku, natomiast prawo do emerytury powszechnej – po zakończeniu 2012 roku. Przeliczenie obejmie osoby, którym ZUS pomniejszył podstawę emerytury o wcześniej wypłacone świadczenia.
Zmiany mają dotyczyć również seniorów, którzy przez cały czas pobierają wcześniejszą emeryturę i nie wystąpili jeszcze o przyznanie świadczenia powszechnego. Zgodnie z projektem nowe rozwiązania będą stosowane także przy wybranych rentach rodzinnych po osobach spełniających wymagane warunki.
Szczegółowe założenia projektu UD204 zostały opublikowane na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Podwyżka o 552 zł nie trafi do każdegoW medialnych nagłówkach pojawia się informacja o zwiększeniu emerytury o 552 zł brutto miesięcznie. Kwota ta pochodzi jednak z przykładowej symulacji dotyczącej mężczyzny urodzonego w 1954 roku, który przeszedł na wcześniejszą emeryturę w 2010 roku. Nie jest to stała wysokość podwyżki ani kwota należna każdemu uprawnionemu.
Według przedstawianych wyliczeń osoby mające już emeryturę powszechną mogą zyskać średnio około 255 zł brutto miesięcznie. W przypadku seniorów, którzy przez cały czas otrzymują wcześniejsze świadczenie, średnia podwyżka może wynieść około 380 zł brutto. Rzeczywista kwota będzie ustalana indywidualnie na podstawie historii ubezpieczenia, zgromadzonego kapitału oraz terminów przyznania świadczeń.
Jak informuje Super Biznes, rząd szacuje, iż nowe rozwiązania mogą objąć około 196,5 tys. osób. Ponad 135 tys. z nich ma już pobierać świadczenia obliczone z zastosowaniem niekorzystnego pomniejszenia.
Przeliczenie ma nastąpić bez wnioskuJeżeli projekt zostanie przyjęty w proponowanym kształcie, ZUS przeprowadzi ponowne obliczenia z urzędu. Seniorzy nie będą musieli odwiedzać placówek ani składać dodatkowych formularzy.
Planowany termin rozpoczęcia całej operacji to 1 kwietnia 2027 roku. Pierwsze świadczenia w nowej wysokości miałyby zostać wypłacone od maja. ZUS ma otrzymać czas na przeprowadzenie indywidualnych wyliczeń oraz wydanie nowych decyzji.
Na razie mowa jednak o projekcie, a nie o obowiązującej ustawie. Dokument musi przejść kolejne etapy procesu legislacyjnego, dlatego zarówno terminy, jak i szczegółowe zasady mogą się jeszcze zmienić.
Seniorzy nie otrzymają wyrównania za poprzednie lataProjekt zawiera istotne ograniczenie. Nie przewiduje wypłacania rekompensat za okres, w którym emerytury były obliczane z zastosowaniem pomniejszenia. Oznacza to, iż seniorzy nie otrzymają automatycznego wyrównania za lata 2013–2027.
Wyższa kwota miałaby przysługiwać dopiero po wejściu nowych przepisów w życie. Dla części emerytów może to być comiesięczna podwyżka wynosząca kilkaset złotych, ale bez jednorazowej wypłaty zaległych pieniędzy.
Zainteresowane osoby powinny pamiętać, iż reforma nie została jeszcze uchwalona. Do czasu zakończenia procesu legislacyjnego nie trzeba składać w ZUS żadnego specjalnego wniosku dotyczącego zapowiadanego automatycznego przeliczenia.











