Rynek projektowania wnętrz w Polsce rośnie, ale wolno

kurier-nakielski.pl 9 godzin temu

Remonty bez projektantów. Tylko co piąty właściciel mieszkania lub domu korzysta z usług specjalistów

Tylko co piąty inwestor korzysta podczas remontu z usług architektów lub projektantów wnętrz

18,2 proc. właścicieli mieszkań lub domów korzysta z usług architektów wnętrz podczas remontu

Badanie nie pozostawia złudzeń. Większość Polaków rezygnuje podczas remontu z architektów wnętrz

Tylko niemal co piąty właściciel domu lub mieszkania korzysta z usług architekta lub projektanta wnętrz. Zdecydowaną większość stanowią respondenci, którzy nie decydują się na takie wsparcie. Jednak – według ekspertów – takie zachowanie może rodzić szereg pułapek. Autorzy raportu uważają też, iż rynek projektowania wnętrz w Polsce dopiero powoli się rozwija i rośnie o kilka procent rocznie. w tej chwili jest wart ok. 2-4 mld zł i przechodzi poważne zmiany. Digitalizacja oraz rozwój narzędzi opartych o AI mogą niebawem obniżyć wartość podstawowych usług i zwiększyć znaczenie ofert eksperckich i premium.

Z niedawno opublikowanego badania (autorstwa UCE Research), wynika, iż 18,2% właścicieli domów lub mieszkań korzysta z usług architekta lub projektanta wnętrz. 77,3% z ponad tysiąca ankietowanych nie robi tego. Z kolei 4,5% nie pamięta, czy sięgnęło po takie wsparcie. Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI. Według jego autorów, rynek projektowania wnętrz w Polsce w tej chwili jest wart 2-4 mld zł. Rośnie umiarkowanie, tj. o kilka procent rocznie. Prognozy na lata 2026-2030 są ogólnie pozytywne, ale nierównomierne. Rynek wciąż będzie rósł, jednak mocno się przetasuje. Charakteryzuje się on silnym rozdrobnieniem oraz dużą konkurencją cenową. To ogranicza możliwość standaryzacji stawek i powoduje mocne zróżnicowanie jakości usług.

– przez cały czas stosunkowo niewielka grupa właścicieli domów lub mieszkań korzysta z usług architekta wnętrz w trakcie remontu. To nie jest traktowane przez inwestorów jako naturalny, standardowy etap wykańczania nieruchomości. W Polsce znaczna część klientów postrzega projektowanie wnętrz jako usługę premium – dostępną dla wybranych, a nie jako narzędzie zapewniające optymalizację kosztów, ergonomii i procesów budowy – komentuje Aleksandra Kołodziej, członkini Stowarzyszenia Architektów Wnętrz.

Jak informują autorzy raportu, istotnym trendem na rynku projektowania wnętrz w Polsce jest postępująca profesjonalizacja usług. Widać przesunięcie popytu w kierunku kompleksowej obsługi inwestycji, obejmującej zarówno projekt, nadzór, jak i koordynację wykonawczą. Dodatkowo coraz większy wpływ na strukturę rynku ma digitalizacja oraz rozwój narzędzi opartych o sztuczną inteligencję, które automatyzują część prostych prac projektowych, np. szybkie wizualizacje czy układy funkcjonalne.

– To w perspektywie kilku lat może obniżać wartość podstawowych usług projektowych, jednocześnie zwiększając znaczenie ofert eksperckich i premium. W konsekwencji rynek będzie ulegał polaryzacji. Rosnąć będzie segment wysokomarżowych, kompleksowych usług projektowych oraz realizacji pod klucz. Jednocześnie presja cenowa i automatyzacja będą wypierać najprostsze, niskobudżetowe usługi projektowe – prognozują autorzy raportu.

Z kolei jak zaznacza architekt inż. Paulina Trzaska, część Polaków nie wie, na czym realnie polega rola architekta i jak bardzo wpływa na komfort życia po zakończeniu remontu. Wiele osób dopiero po fakcie zauważa problemy, np. niewygodny układ kuchni, źle rozmieszczone gniazdka, brak miejsca do przechowywania czy konieczność kosztownych poprawek. – Sporo inwestorów w tej chwili korzysta ze wsparcia AI. Jednak błędy wynikające z urządzania domów dzięki sztucznej inteligencji gwałtownie ujawniają się w trakcie użytkowania wnętrza. Finalnie projektanci i architekci muszą je naprawiać – podkreśla ekspertka.

Z rynku płyną też obawy, iż sztuczna inteligencja może w przyszłości zastąpić architektów. Natomiast Adam Skłodowski, wieloletni ekspert rynku wykończeń wnętrz, twierdzi, iż architekci nie powinni się bać AI. Rozwój sztucznej inteligencji to dla projektantów i inwestorów przede wszystkim szansa, a nie zagrożenie. Narzędzia AI usprawniają proces projektowy, przyspieszając tworzenie koncepcji i wizualizacji oraz ułatwiając inwestorom wyobrażenie sobie efektu końcowego. Mogą też w przyszłości obniżyć cenę samej usługi. Natomiast nie zastąpią kluczowych kompetencji człowieka, takich jak zrozumienie potrzeb użytkownika, łączenie estetyki z funkcjonalnością czy podejmowanie decyzji w kontekście budżetu i techniki. W praktyce AI stanowi więc wsparcie dla obu stron, zwiększając efektywność współpracy, ale to projektant przez cały czas odpowiada za ostateczny kształt i jakość projektu.

– Z badania jasno wynika, iż duża część inwestorów nie korzysta z pomocy architektów. W mojej ocenie, powodów jest co najmniej kilka. Natomiast dwa najważniejsze to pieniądze i brak zaufania. Do tego z moich obserwacji wynika, iż Polacy po prostu nie mają świadomości, ile mogą zaoszczędzić czasu, nerwów i pieniędzy na tego typu usłudze. Patrzą tylko na to, ile architekt sobie zażyczy za mkw. i wówczas w wielu przypadkach rozmowa się urywa. I tutaj trzeba też uczciwie powiedzieć, iż te koszty są duże. Z tego raczej wynika taka postawa wśród większości inwestorów. Późnej zaczyna się szukanie alternatywnych rozwiązań, np. sztucznej inteligencji – dodaje Adam Skłodowski.

Z kolei według Aleksandry Kołodziej, wielu klientów utożsamia rolę architekta wnętrz z doborem kolorów i estetyką, a nie rozumie zakresu kompetencji. On obejmuje m.in. analizę funkcjonalną, ergonomię, projekt techniczny, koordynację branżową, wiedzę wykonawczą, materiałową czy logistyczną. Ekspertka zaznacza, iż zakup mieszkania jest traktowany jako element konieczny. Natomiast usługa projektowa bywa postrzegana jako opcja, mimo iż to ona decyduje o późniejszej wygodzie i użyteczności nieruchomości.

– Z perspektywy klienta, który korzysta z usług architekta, najważniejsze są trzy rzeczy. Pierwsza to dopasowanie wnętrza do użytkownika, a nie do przeciętnego mieszkańca. Drugą kwestią jest uniknięcie błędów technicznych i funkcjonalnych. Trzecia sprawa to kontrola założonego budżetu. Architekci bardzo często wprowadzają konieczne zmiany w projektach, ponieważ np. deweloperzy budują mieszkania schematycznie. Ponadto, instalacje, szczególnie elektryczne, są rozmieszczone uniwersalnie. Gotowe rozwiązania nie uwzględniają realnego stylu życia mieszkańców – podsumowuje inż. Paulina Trzaska.

Redakcja MondayNews Polska
(MN,Kwiecień2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

Idź do oryginalnego materiału