Jadąc trasą z Wałbrzycha w stronę Mieroszowa, trudno ich nie zauważyć. Ponad dachami domów w Unisławiu Śląskim wyrasta potężna, surowa wieża, która od lat intryguje podróżnych spoglądających zza szyb samochodów. Wielu turystów zastanawia się wtedy: czy warto się zatrzymać? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak.
Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim to jedno z tych miejsc, gdzie czas stanął w miejscu, a natura powoli odbiera to, co wznieśli ludzie. Choć z drogi budowla wydaje się jedynie pustą skorupą, krótki spacer pod jej masywne mury pozwala poczuć niesamowity spokój i melancholię. Największe wrażenie robi widowiskowa wieża, która mimo braku hełmu wciąż dominuje nad okolicą, oraz ukryty w gęstych zaroślach, niemal całkowicie zapomniany, klimatyczny stary cmentarz, gdzie wśród mchu i paproci można odnaleźć ślady dawnych mieszkańców tej ziemi.
🧭 Niezbędnik Turysty 2026: Ruiny w Unisławiu Śląskim
- 📍 Lokalizacja: Unisław Śląski, gm. Mieroszów (przy drodze krajowej nr 35).
- 🚗 Parking: Bezpłatny, zatoczki przy drodze głównej lub plac przy kościele katolickim (ok. 50 m od ruin).
- ⏱️ Czas zwiedzania: ok. 20–40 minut (łącznie z wizytą na starym cmentarzu).
- 🥾 Trudność podejścia: Bardzo łatwa (obiekt znajduje się na płaskim terenie, tuż przy drodze).
- ⚠️ Bezpieczeństwo: Zakaz wchodzenia do wnętrza (ryzyko spadających elementów konstrukcyjnych). Zalecany kask przy podchodzeniu bezpośrednio pod mury.
- 🐕 Z psem: Tak, teren jest otwarty i dostępny dla czworonogów.
- 📸 Najlepszy czas na zdjęcia: „Złota godzina” przed zachodem słońca – światło wpada wtedy prosto przez puste otwory okienne wieży.
- 🎟️ Bilety: Wstęp bezpłatny, teren ogólnodostępny (widok z zewnątrz).
Spis treści
- Krajobraz i granice: gdzie Góry Kamienne spotykają historię
- Złoty wiek Langwaltersdorf: od wolności religijnej do budowy kolosa
- Architektura i utracone wnętrza
- Upadek: dekady zapomnienia i wyrok natury
- Świadectwo i milczenie: stan obecny i wędrówka w czasie
- Jesteś w Unisławiu? Odkryj inne tajemnice regionu!
- Często zadawane pytania (FAQ)
- Internetowy przewodnik po Polsce
Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu ŚląskimKrajobraz i granice: gdzie Góry Kamienne spotykają historię
Zanim zagłębimy się w mroczne wnętrza ruin, warto zrozumieć specyfikę miejsca, w którym się znajdujemy. Unisław Śląski leży w malowniczej dolinie dopływów Ścinawki, na pograniczu Gór Suchych (będących częścią Gór Kamiennych), będących częścią Sudetów Środkowych. To kraina o surowym, niemal górskim klimacie i stromych zboczach, które od wieków dyktowały rytm życia tutejszym mieszkańcom.
Położenie Fizyczno-Geograficzne
Wioska rozciąga się wzdłuż drogi krajowej nr 35, stanowiąc naturalną bramę do Kotliny Mieroszowskiej. To strategiczne położenie – na starym szlaku handlowym łączącym Śląsk z Czechami – przez stulecia zapewniało miejscowości dopływ towarów, idei i ludzi. Bliskość masywu Stożka Wielkiego (813 m n.p.m.) sprawia, iż nad miejscowością dominuje specyficzny, nieco surowy mikroklimat, który tylko dodaje ruinom kościoła autentyczności, zwłaszcza gdy jesienne mgły osiadają na jego wieży.
Zmiana granic i wielki przełom
Historia Unisławia Śląskiego to klasyczny przykład losów dolnośląskiego pogranicza. Przez wieki była to ziemia rdzennie niemiecka, należąca do prowincji śląskiej. Rok 1945 przyniósł jednak radykalne cięcie.
- Przesunięcie granic: Na mocy ustaleń poczdamskich, dotychczasowy Langwaltersdorf znalazł się w granicach Polski.
- Wymiana ludności: W ciągu zaledwie kilku lat nastąpiła niemal całkowita wymiana tkanki społecznej. Ewangeliccy mieszkańcy, którzy od pokoleń budowali dobrobyt wsi, zostali wysiedleni, a ich miejsce zajęli polscy osadnicy – często przesiedleńcy z Kresów Wschodnich (m.in. z okolic Stanisławowa) oraz przybysze z centralnej Polski. Ta zmiana miała najważniejszy wpływ na losy kościoła: nowi mieszkańcy, będący w większości katolikami, skupili swoje życie religijne wokół mniejszego, pobliskiego kościoła Wniebowzięcia NMP, pozostawiając monumentalny zbór ewangelicki bez opieki.
Etnografia i duch miejsca
Przed 1945 rokiem Unisław Śląski był tętniącą życiem, bogatą wsią tkacką. Etnograficznie region ten był silnie związany z kulturą lnu. Prawie w każdym domu stały krosna, a zamożność tutejszych gospodarzy (tzw. „tkaczy-panów”) widoczna była w architekturze – solidnych, murowanych domach o charakterystycznych konstrukcjach ryglowych.
To właśnie to bogactwo pozwoliło lokalnej społeczności na wystawienie tak imponującego kościoła. Nie był to skromny wiejski zbór, ale manifestacja siły i zamożności tutejszych ewangelików.
Dziś, spacerując między ruinami a cmentarzem, można dostrzec resztki tej dawnej tożsamości. To miejsce, gdzie spotykają się dwie historie: niemieckiego, protestanckiego Langwaltersdorfu i polskiego, katolickiego Unisławia. Ruiny są jedynym łącznikiem, który przetrwał tę wielką zmianę granic niemal w niezmienionej (choć nadwątlonej) formie.
Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu ŚląskimZłoty wiek Langwaltersdorf: od wolności religijnej do budowy kolosa
Historia powstania kościoła w Unisławiu Śląskim to opowieść o triumfie lokalnej społeczności, która po latach dyskryminacji w końcu mogła zamanifestować swoją wiarę.
Rok 1742: Nowy pan, nowa wiara
Kluczowym momentem dla losów miejscowości był rok 1742, kiedy to po I wojnie śląskiej region przeszedł spod panowania katolickich Habsburgów pod rządy protestanckich Prus. Król Fryderyk II Wielki wydał pozwolenia na budowę domów modlitwy (Bethäuser) wszędzie tam, gdzie społeczność ewangelicka była wystarczająco silna. W Unisławiu Śląskim (ówczesnym Langwaltersdorf) nie tracono czasu. Już w tym samym roku, zaledwie w ciągu kilku miesięcy, wzniesiono pierwszą konstrukcję.
Od skromnego rygla do murowanej potęgi
Pierwotny budynek był skromny, o konstrukcji szkieletowej (mur pruski). Jednak Unisław był wówczas potęgą gospodarczą – prężnie działające krosna tkackie i handel lnem sprawiły, iż wieś była niezwykle zamożna. Z czasem drewnianą konstrukcję zastąpiono potężnymi murami z kamienia i cegły.
- W latach 1818–1819 do bryły dobudowano monumentalną wieżę, która stała się symbolem prestiżu wsi. Co ciekawe, w tamtym czasie posiadanie dzwonów i wysokiej wieży przez ewangelików nie było już zakazane (jak to miało miejsce w przypadku wcześniejszych Kościołów Pokoju czy Łaski), co mieszkańcy Unisławia wykorzystali z rozmachem.
Zdjęcie archiwalne – Historia kościoła w Unisławiu Śląskim (Langwaltersdorf)Architektura i utracone wnętrza
Architektura zboru była podporządkowana jednemu celowi: Słowu Bożemu. W przeciwieństwie do barokowych kościołów katolickich, tutaj nie było miejsca na zbędny przepych, ale na funkcjonalność i akustykę.
Wnętrze, którego już nie ma
- Empory: To był znak rozpoznawczy tego kościoła. Wnętrze obiegały dwukondygnacyjne, drewniane galerie (balkony), które pozwalały pomieścić setki wiernych. Dzięki temu zbór, mimo zwartej bryły, mógł przyjąć niemal całą dorosłą ludność wioski na niedzielne nabożeństwo.
- Ołtarz i Ambona: Centralnym punktem był ołtarz połączony z amboną (tzw. Kanzelaltar), co symbolizowało równość sakramentu i nauczania.
- Organy: Kościół posiadał wysokiej klasy organy, które wypełniały surową przestrzeń potężnym brzmieniem.
Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim – Opuszczone kościoły Dolny ŚląskGdzie podziało się wyposażenie?
Po 1945 roku większość ruchomego mienia padła ofiarą rozproszenia i szabru.
- Dzwony: Jak w większości kościołów w regionie, dzwony z Unisławia zostały prawdopodobnie zarekwirowane na cele wojenne jeszcze przez III Rzeszę lub wywiezione tuż po wojnie.
- Organy i ławki: Część drewnianego wyposażenia (ławki, elementy empor) została potraktowana przez nowych osadników jako surowiec opałowy w trudnych latach powojennych.
- Zabytki uratowane: Istnieją przekazy, iż pojedyncze elementy liturgiczne mogły trafić do innych czynnych parafii ewangelickich (np. w Wałbrzychu lub Świdnicy), jednak precyzyjna inwentaryzacja „rozproszonego” mienia z Unisławia jest dziś niemal niemożliwa do odtworzenia.
Zdjęcie archiwalne – Historia kościoła w Unisławiu Śląskim (Langwaltersdorf)Upadek: dekady zapomnienia i wyrok natury
Po 1945 roku kościół stracił swoich gospodarzy. Nowi mieszkańcy, katolicy, mieli swój mniejszy kościół filialny, a ogromny zbór ewangelicki stał się dla państwa polskiego „mieniem poopuszczonym”, a ideologicznie – „obcym”.
- Lata 50. i 60.: Budynek służył sporadycznie jako magazyn, ale brak jakichkolwiek napraw dachu doprowadził do pierwszych przecieków.
- Lata 70. – Katastrofa: To był ostateczny cios. Nieuszczelniony dach, nasiąknięty wodą i obciążony śniegiem, zawalił się do wnętrza, niszcząc resztki drewnianych empor. Od tego momentu proces degradacji stał się nieodwracalny.
- Dewastacja: Przez lata ruiny były traktowane jako darmowe źródło materiałów budowlanych. Wyrywano kamienne obramowania okien, detale architektoniczne i kuto mury w poszukiwaniu rzekomych skarbów.
Dziś to, co widzimy, to „trwała ruina” – szkielet dawnej świetności, który przetrwał tylko dzięki niesamowitej solidności XVIII-wiecznych murarzy.
Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu ŚląskimŚwiadectwo i milczenie: stan obecny i wędrówka w czasie
Dzisiejszy obraz ruin w Unisławiu Śląskim to fascynujący, choć bolesny przykład triumfu natury nad architekturą. Choć czas i ludzie nie szczędzili tej budowli, jej mury wciąż emanują dostojeństwem, które skłania do refleksji nad przemijaniem.
Czy można zwiedzać wnętrze? (Bezpieczeństwo)
Obecnie ruina znajduje się w stanie zaawansowanej degradacji. Choć potężne mury obwodowe i wieża wydają się niewzruszone, wnętrze kościoła jest oficjalnie wyłączone z użytkowania. Brak dachu i naruszone sklepienia sprawiają, iż wchodzenie do środka wiąże się z ryzykiem (spadające dachówki czy poluzowane kamienie). Dla bezpieczeństwa najlepiej podziwiać monumentalną bryłę z zewnątrz – to właśnie z tej perspektywy najlepiej widać „zielone sklepienie” utworzone przez korony drzew, które wyrosły w miejscu, gdzie niegdyś stały ławki wiernych.
Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim – Opuszczone kościoły Dolny ŚląskSpotkanie ze światem, którego już nie ma: cmentarz
Najbardziej osobiste doświadczenie czeka jednak podróżnika tuż obok murów świątyni. W gęstych zaroślach, pod dywanem z mchu i bluszczu, kryje się dawny cmentarz ewangelicki. To tutaj artykuł w przewodniku zmienia się w żywą historię.
- Kamienne życiorysy: Wiele nagrobków i epitafiów zachowało się w zaskakująco dobrym stanie. Odgarniając liście, możemy stanąć oko w oko z dawnymi mieszkańcami Langwaltersdorf.
- Obce brzmienia, bliskie historie: Na piaskowcowych płytach wciąż dają się odczytać nazwiska takie jak Hofmann, Schubert czy Wagner. Naszą uwagę przykuwają dawno nieużywane imiona: Traugott, Gottfried, Berta czy Ernestine.
- Zatrzymany czas: Daty urodzin i śmierci wyryte starannym liternictwem uświadamiają nam ciągłość życia w tej dolinie. To spotkanie z kulturą i światem, który zniknął niemal z dnia na dzień w 1945 roku, pozostawiając po sobie jedynie te kamienne okruchy pamięci.
Spacer pośród tych mogił nie jest tylko zwiedzaniem zabytku – to cicha rozmowa z ludźmi, którzy budowali potęgę tutejszego tkactwa, modlili się w murach sąsiedniego kościoła i kochali te surowe, sudeckie krajobrazy tak samo, jak my dzisiaj.
Warto wiedzieć przed przyjazdem:
- Dojazd: Kościół znajduje się przy głównej drodze nr 35. Można zatrzymać się na poboczu lub w pobliżu czynnego kościoła katolickiego.
- Fotografia: Miejsce jest niezwykle fotogeniczne, szczególnie o zachodzie słońca, gdy światło wpada do wnętrza przez puste otwory okienne.
- Szacunek: Pamiętajmy, iż mimo stanu ruiny, teren ten wciąż jest miejscem spoczynku dawnych mieszkańców wsi.
Cmentarz znajduje się obok kościoła- Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim – Zabytki Unisław Śląski
Cmentarz znajduje się obok kościoła- Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim – Zabytki Unisław Śląski
Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim – Jesteś w Unisławiu? Odkryj inne tajemnice regionu!
Ruiny w Unisławiu Śląskim to tylko początek przygody w Górach Kamiennych i Wałbrzyskich. Skoro poczułeś już klimat dawnych wieków i surowej przyrody, koniecznie sprawdź inne niezwykłe miejsca, które opisaliśmy na naszym blogu. Wiele z nich znajduje się dosłownie „rzut beretem” stąd!
Oto nasze propozycje na dalszą trasę:
- Upiór z Rybnicy Leśnej – prawdziwa historia wampira – jeżeli spodobał Ci się mroczny klimat cmentarza w Unisławiu, musisz poznać tę historię. Rybnica Leśna to sąsiednia wioska, a opowieść o tamtejszym upiorze mrozi krew w żyłach (i wydarzyła się naprawdę!).
- Czerwona Skała – fascynująca formacja skalna we wsi Golińsk – Unikat przyrodniczy tuż przy granicy z Czechami. Idealne miejsce na krótki spacer, jeżeli chcesz odpocząć od ruin i nacieszyć oczy niesamowitą geologią.
- Zamek Grodno – Z ruin kościoła warto przenieść się do jednej z najlepiej zachowanych warowni na Dolnym Śląsku. Legendy, wieża widokowa i historia, która wciąga.
- Wałbrzych – co zobaczyć – 10 atrakcji, które trzeba poznać – Planujesz dłuższą wizytę? Zobacz nasz kompletny przewodnik po stolicy regionu. Od Starej Kopalni po Palmiarnię – wybraliśmy to, co najlepsze.
Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim – Atrakcje turystyczne Gmina MieroszówCzęsto zadawane pytania (FAQ)
1. Czy ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim można zwiedzać wewnątrz? Ze względów bezpieczeństwa wstęp do samego wnętrza obiektu jest oficjalnie wzbroniony. Budowla nie posiada dachu, a jej mury oraz pozostałości sklepień mogą być niestabilne. Ruiny kościoła w Unisławiu Śląskim najlepiej i najbezpieczniej podziwiać z zewnątrz – monumentalna wieża oraz rzędy okien są doskonale widoczne z poziomu gruntu.
2. Gdzie dokładnie znajdują się ruiny i jak do nich trafić? Obiekt znajduje się w samym centrum miejscowości Unisław Śląski (gmina Mieroszów), przy drodze krajowej nr 35. Jadąc od strony Wałbrzycha, ruinę zobaczysz po lewej stronie, tuż obok czynnego kościoła katolickiego. To obowiązkowy punkt, jeżeli sprawdzasz atrakcje turystyczne Gminy Mieroszów.
3. Czy przy kościele znajduje się parking? Samochód można zaparkować na poboczu drogi w pobliżu obiektu lub na niewielkim placu przy sąsiednim kościele Wniebowzięcia NMP. Należy jednak pamiętać o zachowaniu przejazdu dla mieszkańców.
4. Co warto zobaczyć w pobliżu, jeżeli interesują mnie inne zabytki Unisławia Śląskiego? Poza ruinami kościoła ewangelickiego warto zwrócić uwagę na stary przykościelny cmentarz z zachowanymi epitafiami oraz pobliski kościół katolicki. Miłośnicy historii powinni również zgłębić temat dawnych domów tkaczy, z których słynął Langwaltersdorf (dawna nazwa wsi). Unisław to także świetna baza wypadowa na Stożek Wielki.5. Czy w regionie są inne opuszczone kościoły? Dolny Śląsk słynie z takich miejsc. Tak, opuszczone kościoły na Dolnym Śląsku to częsty element krajobrazu, jednak ruina w Unisławiu Śląskim jest jedną z najbardziej widowiskowych w okolicach Wałbrzycha ze względu na swoją potężną wieżę i malowniczy sposób, w jaki „zarasta” lasem.
fot. Przemysław Graf – Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu ŚląskimInternetowy przewodnik po Polsce
Planowanie podróży nigdy nie było prostsze. Zapraszamy Cię do korzystania z naszego Interaktywnego przewodnika po Polsce, w którym opisaliśmy już ponad 500 wyjątkowych miejsc. Sercem przewodnika jest intuicyjna mapa, która pomoże Ci błyskawicznie nawigować po naszych treściach.
Co znajdziesz w naszym przewodniku?
- Obszerne artykuły: Każdy punkt na mapie to osobna historia – od zabytków i legend, po godziny otwarcia i aktualne ceny biletów.
- Praktyczne wskazówki: Dzielimy się tym, czego nie znajdziesz w zwykłych folderach – sprawdzonymi poradami i naszymi doświadczeniami.
- Autorska fotografia: Kochamy robić zdjęcia, dlatego każdy wpis wzbogaciliśmy o bogatą galerię, która pomoże Ci poczuć klimat danego miejsca.
- Przewodniki miejskie: Dla największych polskich miast przygotowaliśmy kompleksowe plany zwiedzania.
Nasza mapa to projekt żywy – stale go rozwijamy i uaktualniamy, abyś zawsze miał pod ręką rzetelne źródło informacji. Mapę znajdziesz zawsze na górze naszej strony głównej – niech stanie się Twoim ulubionym narzędziem do odkrywania Polski.
Ruszaj w podróż razem z nami!




