(Reklama)
Lubię w makijażu efekt zdrowej, promiennej cery zamiast mocno błyszczącego makijażu, dlatego rozświetlacz Time To Shine okazał się świetnym wyborem na lato. Śmiało mogę go określić ulubieńcem tegorocznych wakacji.

Rozświetlacz zamknięto w eleganckiej buteleczce z matowego szkła. Opakowanie posiada wygodny aplikator- pacynkę, który ułatwia dozowanie odpowiedniej ilości produktu. Minimalistyczny design charakterystyczny dla marki Veoli Botanica prezentuje się bardzo estetycznie i luksusowo.

Rozświetlacz ma kremową, aksamitną konsystencję, która z lekkością wtapia się w skórę/podkład. Należy nałożyć go pacynką, a następnie wklepać gąbeczka lub miękkim pędzlem.
Produkt ma uniwersalny, szampański odcień, który pięknie współgra zarówno z jasną, jak i ciemniejszą karnacją.

Rozświetlacz zapewnia eleganckie, świetliste wykończenie. Intensywność blasku można stopniować, dokładając kolejne cienkie warstwy. Nie pozostawia dużych drobinek brokatu, jest to delikatne stonowane rozświetlenie. Na skórze wygląda świeżo i promiennie, daje efekt wypoczętej cery. Jest odpowiedni na dzień jak i na wieczór. Nie zbiera się w załamaniach skóry, nie podkreśla suchych skórek.

Time To Shine doskonale sprawdza się do podkreślania kości policzkowych, oraz łuku brwiowego, grzbietu nosa czy łuku kupidyna. Można go również nałożyć na obojczyki i dekolt, aby nadać skórze subtelny blask.












