Rozległ się pierwszy dzwonek. "Schudłam 5 kilo, uczyłam się i umiem robić ładniejszy makijaż"

gazeta.pl 5 godzin temu
"Schudłam 5 kg, wyglądam lepiej z twarzy niż wcześniej, zrobiłam się spokojniejsza, uczyłam się i umiem robić ładniejszy makijaż" - twierdzi uczennica zadowolona z efektów letniego glow upu. Nie wszyscy sprostali jednak swoim postanowieniom. "Jedyną zmianą w moim wyglądzie jest opryszczka" - narzeka inna nastolatka.Nowy rok, nowa ja? Wszyscy znamy to stwierdzenie, ale okazuje się, iż obowiązuje nie tylko w przypadku noworocznych postanowień. Nowy rok szkolny również motywuje uczniów do zmian. "Do końca wakacji siedem dni, a ty przez cały czas nie przeszłaś swojego wymarzonego glow upu?" - pytała obserwatorki jedna z uczennic, publikująca na TikToku. Celowo nie podajemy nazwy tego profilu, ani też nazw kolejnych twórców. Choć wypowiedzi cytowanych osób pochodzą z social mediów i każdy ma do nich dostęp, dla dobra autorów pragniemy ich zanonimizować. Takich nagrań, jak to, które zacytowaliśmy przed chwilą, jest więcej. Znacznie więcej. Podobnie zresztą jak ogromnej presji.
REKLAMA




"Wakacje to czas oczyszczenia"Glow up to anglojęzyczny termin, który oznacza proces pozytywnej transformacji. Może dotyczyć zarówno poprawy wyglądu zewnętrznego, jak i rozwoju jakichś umiejętności. A dlaczego uczniowie zyskują motywację do metamorfozy akurat przed wrześniem?Wakacje to trochę czas oczyszczenia, a nowy rok szkolny - coś w rodzaju 'czystej karty'. To może budzić w młodych poczucie, iż mają szansę na nowy, lepszy start. I właśnie dlatego wielu z nich chce wejść w kolejny rok szkolny z nową pasją, stylem czy wyglądem - tak jakby zaznaczali: 'teraz zaczynam od nowa'- tłumaczy w rozmowie z portalem eDziecko.pl psycholożka Zuzanna Zedler

Zobacz wideo

Kalicka grała w "Rodzince.pl" w ciąży. Wtem wspomniała o podejściu Musiała



Niektóre z tiktokowych porad dotyczą wyboru garderoby do szkoły. Na jednym z nagrań licealistka podpowiada obserwatorkom, co mogą zrobić, by uniknąć porannego chaosu podczas ubierania, a przy tym wyglądać schludnie.Jeśli rano przed szkołą stajecie przed szafą i nie macie pojęcia, w co się ubrać, to znak, iż trzeba zaopatrzyć się w pożądane basiki. Czyli takie podstawowe ubrania, które będą pasować do wszystkiego- wyjaśniła.


Na nagraniu omawiała przykłady uniwersalnych ubrań, które odpowiednio zestawione pomogą skomponować modny strój. Co ciekawe, nie skupiła się jedynie na kwestii wyglądu, bo na kolejnym nagraniu dziewczyna radziła, jak być pewniejszą wersją siebie."Jedyną zmianą w moim wyglądzie jest opryszczka"Z kolei inna tiktokerka opublikowała nagranie, na którym stała w bluzie na tle mieszkania. Odegrała scenkę, w której ktoś pytał ją, jak jej glow up przed szkołą. W odpowiedzi uciekała wzrokiem. Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy od innych uczniów, którzy podzielili się swoimi doświadczeniami w tej kwestii. Wielu z nich przyznało, iż również nastawiło się na metamorfozę przed rozpoczęciem roku szkolnego. Nie wszyscy byli zadowoleni z efektów swoich starań."Przytyłam, dostałam problemów skórnych, wypadły mi włosy, połamały się paznokcie Jest gorzej niż na początku", "Tak mnie nagle wysypało, iż szkoda gadać", "Taki glow up, iż przytyłam", "Jedyną zmianą w moim wyglądzie jest opryszczka. Zawsze coś" - narzekali niektórzy.Znalazły się jednak także osoby szczerze dumne z wprowadzonych zmian. "Schudłam 5 kg, wyglądam lepiej z twarzy niż wcześniej, zrobiłam się spokojniejsza, uczyłam się i umiem robić ładniejszy makijaż", "Mój glow up wygląda tak, iż mam nowe ciuchy", "Ja zaczęłam dbać o cerę, włosy i skórę (widać poprawę) i zrobiłam się spokojniejsza", "Glow up to będzie, jak mi mama pozwoli pofarbować włosy", "Zmieniałam styl, podejście do życia, włosy, makijaż" - czytamy w komentarzach.


"Nie chcemy tego odkładać na ostatnią chwilę"A więc glow up to głównie nowa fryzura, ubrania paznokcie i kilka kilogramów mniej? Okazuje się, iż nic bardziej mylnego. Nasza czytelniczka Alicja przyznała, iż w wakacje postanowiła wprowadzić do swojego życia nawyki, które ułatwią jej naukę w trakcie roku szkolnego.Ja i moja koleżanka w ramach przygotowania się na wrzesień chodzimy do BUW-u [Biblioteka Uniwersytecka Uniwersytetu Warszawskiego - przyp. red]. Od tego roku jesteśmy w klasie maturalnej i mamy świadomość, iż poza nauką do matury, czeka nas też walka o oceny. Wolimy mieć plan nauki, plan powtórek, zawczasu przejrzeć lektury, porobić kserówki. Nie chcemy tego odkładać na ostatnią chwilę, więc końcówkę sierpnia spędzamy w bibliotekach i porządkując notatki- mówi eDziecku uczennica warszawskiego liceum.Kiedy możemy mówić o presji?Psycholożka Zuzanna Zedler zwraca uwagę na fakt, iż w wieku szkolnym większość życia dzieje się właśnie w szkole, wśród rówieśników. - Młodzi często robią wiele, żeby "przynależeć" - podkreśla. Zauważa również, iż szkolnym latom towarzyszy presja - rówieśnicza, edukacyjna, społeczna.Czasem można ją zauważyć, gdy dziecko staje się nerwowe, zamyka się w sobie, ma problemy ze snem czy emocjami. To może oznaczać, iż ciężar jest dla niego zbyt duży. Wtedy najważniejsze jest, żeby nie dokładać kolejnej presji, tylko dać znać: jestem tutaj, akceptuję cię takim, jakim jesteś' i zaprosić do rozmowy. Źródłem trudności bywa niskie poczucie własnej wartości - dlatego wsparcie i akceptacja są kluczowe- tłumaczy.


"Czuwajmy, wspierajmy, bądźmy otwarci na zmiany"Ekspertka podkreśla jednak, iż chęć glow upu nie zawsze musi oznaczać presję. Czasem to po prostu efekt wolnego czasu, czasem zwykłej nudy, która popycha do kreatywnych zmian. - Warto pamiętać, iż to okres dojrzewania. Dzieci i młodzież poznają siebie, swoje zainteresowania, odkrywają styl i budują własny wizerunek. Rolą opiekunów jest być obok, towarzyszyć im, być otwartym na te zmiany i dawać jasny sygnał: jesteś istotny takim, jakim jesteś - podkreśla.Jeśli w szkole młodzi wkładają mnóstwo energii w to, żeby "przynależeć", zadaniem opiekunów jest stworzyć im w domu bezpieczną przestrzeń. Miejsce, w którym poczują się kochani i akceptowani takimi, jakimi są. Bywa, iż dziecko oczekuje od siebie zbyt wiele i jest mu przykro w sytuacji, gdy nie wywiąże się ze swoim postanowień. Wtedy pocieszyć może go rodzic.To właśnie dom może być przeciwwagą dla presji z zewnątrz. Czuwajmy przy nich, wspierajmy, bądźmy otwarci na zmiany i dawajmy sygnał: kocham cię i akceptuję. Warto dbać o ich poczucie własnej wartości - bo to właśnie ono często jest fundamentem, na którym opiera się odporność na trudności- podsumowuje Zuzanna Zedler.


Czy twoje dziecko również zamierza przejść glow-up przed rozpoczęciem roku szkolnego? Ma jakieś konkretne postanowienia? Podziel się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami w komentarzu albo napisz na [email protected].
Idź do oryginalnego materiału