Święto u rodziny wejście bez granic Notatka zapisać, jak to się czuje naprawdę! Cała historia zaczęła się… od rozbitego kawałka porcelanowej wazy z Chodzieży. Przeklinałam pod nosem, obchodząc go szerokim łukiem. Ciociu Ireno, przepraszam… mruknęłam w pustkę. Kiedyś była twoja. Mieszkanie pachniało jeszcze szamponem, szampanem i nie wiedzieć czemu mandarynkami, choć żadna z nas ponoć […]