Richard był pewien, iż żona go zdradzi. Dlatego postanowił dać jej nauczkę i był zaskoczony rezultatem.

newsempire24.com 2 godzin temu

Rozumiem, odpowiedziała Aniela, po czym pognała do kuchni po telefon. Wysłała komuś wiadomość, wróciła do pokoju i tak się skończyła jej ekspresowa misja. Tymczasem Ryszard coraz bardziej utwierdzał się w przekonaniu, iż żona go zdradza. Coś mu nie grało, bo Aniela pozwalała mu zbyt łatwo wychodzić na piwo z kolegami albo wyjeżdżać w delegacje. choćby nie robiła awantury, kiedy wracał do domu pod wpływem, tylko pozwalała mu rozłożyć się na kanapie z miną świętej cierpliwości. Kumple Ryszarda jednym głosem powtarzali, iż takie kobiety to nie tylko rzadkość, ale wręcz cud nad Wisłą, bez żadnych ukrytych haczyków. Ale Ryszardowi gryzły sumienia.

Był starszy od żony o osiem lat. Czy Aniela znalazła już jakiegoś młodziaka z własnym rowerem, a on już nie jest ekscytujący? Na szczęście Ryszard był na tyle rozgarnięty, żeby nie wywlekać podejrzeń na światło dzienne. Oskarżenia bez dowodów w polskich domach to wręcz proszenie się o dramat rodzinny. Chciał mieć sto procent pewności zanim zainicjuje awanturę. I tak wymyślił, iż zamontuje kamery w całym mieszkaniu polska myśl techniczna, nagroda dla prawdziwych detektywów.

W podróż służbową wyjechał cały naburmuszony. choćby Aniela zauważyła, iż coś go gryzie i chciała podsunąć mu tabletki na uspokojenie. Ryszard poczuł się lepiej widząc troskę żony i przez moment uznał, iż wszystko jest w porządku. Nie miał głowy do podglądania nagrań ani ochoty, ani czasu. Dopiero wieczorem odpalił aplikację i zaczął przeglądać materiały wideo. Pięć minut i już laptop wyłączył, odstawiając go daleko od siebie żeby nie wpaść w spiralę podejrzeń.

Delegacja minęła jak polski PKS gwałtownie i trochę chaotycznie. W dniu powrotu, gdy Aniela szła do pracy, Ryszard odpalił laptopa i zaczął oglądać nagrania. Jeszcze nie był gotowy na brutalną prawdę.

Włączył pliki i patrzył. Na początku wszystko jak zwykle: Aniela wstaje, zjada śniadanie z kiełbasą, robi porządki nuda, polska klasyka. Ale potem, w ciągu dnia, żona zwykle ubrana jak na wesele siedziała w krótkich spodenkach i jego obszernym t-shircie, grając na komputerze. Z głośników słychać było zawołania innych graczy. Okazało się, iż Aniela była uzależniona od gier online.

No, nie jest to szczyt marzeń mruknął Ryszard, ale w sumie każdy ma swoje hobby, prawda? Przeskoczył resztę nagrań na przyśpieszeniu. Nic ciekawego: komputer, sprzątanie, gotowanie. Najważniejsze było jedno w tych dniach nie pojawił się nikt obcy w mieszkaniu.

Ryszard zamknął laptopa i westchnął jak polski bohater po bitwie. Teraz był już tylko winny, iż myślał o żonie takie rzeczy. Postanowił kupić jej wielki bukiet czerwonych róż w końcu polska gościnność wymaga gestu oraz zaprosić ją na romantyczną kolację. Niemniej jednak, kamer na razie nie zdemontował. Nie miał pojęcia, że…

Idź do oryginalnego materiału