Północną Chorwację zawsze traktowałam po macoszemu - Dalmację traktując jako jedyny słuszny kierunek, gdzie woda ma najpiękniejszą barwę, miasteczka najwięcej uroku, a góry stanowią wyjątkową oprawę. Gdy jednak przypadkowo trafiłam do Rijeki i miałam kilka dni na odkrywanie okolic - przepadłam i mam ochotę wracać jak najszybciej.