Raj dla turystów zamienił się w koszmar. Polska ambasada ostrzega przed podróżami

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Intensywne opady deszczu i silne podmuchy wiatru doprowadziły do wielu groźnych zdarzeń w Nowej Zelandii. Najgorsze warunki panują w tej chwili na Wyspie Północnej. - Nigdy nie widziałam, żeby tak gwałtownie padały ogromne drzewa - relacjonuje jedna z mieszkanek tej części kraju.
Nowa Zelandia to kierunek marzeń wielu osób. Niestety ci turyści, którzy zaplanowali podróż na połowę lutego, mieli ogromnego pecha. Przez sporą część kraju przechodzą ekstremalnie silne wiatry i ulewne deszcze. Warunki te wywołują paraliż komunikacyjny, a także sprawiają, iż podróżowanie jest w tej chwili bardzo niebezpieczne.

REKLAMA







Zobacz wideo Goździalska została pobita w samolocie:



Kataklizm w Nowej Zelandii. Ta część kraju ucierpiała najbardziej
Nowa Zelandia dzieli się na dwie główne wyspy - Północną oraz Południową. Rozdziela je Cieśnina Cooka. Pierwsza z wysp jest najbardziej zaludniona i obejmuje między innymi stolicę kraju, czyli Wellington oraz największe miasto - Auckland. I to właśnie w tej części kraju pod koniec ubiegłego tygodnia doszło do załamania pogody.
w tej chwili w Nowej Zelandii zakłócony jest ruch samolotów, pociągów oraz promów. Linie lotnicze Air New Zealand wstrzymały pracę na trzech portach - w Wellington, Palmerston North i Napier. Poza tym bez prądu pozostaje ponad 30 tysięcy mieszkańców kraju - w tym około 10 tysięcy w okolicy stolicy.
Sytuacja w Nowej Zelandii. Polska ambasada ostrzega
Komunikat w tej sprawie wydała polska ambasada w Wellington. Zaapelowano w nim o monitorowanie oficjalnych doniesień oraz stosowanie się do poleceń władz kraju.
Ostrzeżenie o porywistym wietrze i intensywnych opadach w południowej, wschodniej i środkowej części Wyspy Północnej i w północno-wschodniej części Wyspy Południowej. Bądź ostrożny, obserwuj komunikaty
- możemy przeczytać w ogłoszeniu, które zostało opublikowane między innymi na profilach w mediach społecznościowych ambasady.









Kataklizm w Nowej Zelandii. "Drzewa są wszędzie powalone"
w tej chwili najtrudniejsze warunki panują w zachodniej części Wyspy Północnej. - Drzewa są wszędzie powalone. Na samochodach, na płotach, na drodze, na polu golfowym panuje kompletny bałagan. Nigdy nie widziałam, żeby tak gwałtownie padały ogromne drzewa - relacjonowała w rozmowie z New Zealand Herald Marilyn Bulford, mieszkanka miejscowości Bunnythorpe.


Wyspa Południowa, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród turystów głównie ze względu na spektakularne krajobrazy, także nie jest bezpiecznym miejscem. Prognozy przewidują, iż burza przesunie się w jej kierunku we wtorek. Poza tym władze Nowej Zelandii ostrzegają przed dalszymi powodziami i przerwami w dostawach prądu.
Idź do oryginalnego materiału