Choć współczesny rynek gastronomiczny prześciga się w lodach rzemieślniczych o smaku palonego masła czy gorgonzoli, w samym sercu Rzeszowa czas zatrzymał się w miejscu. Przy ulicy 3 Maja, od blisko czterech dekad ustawia się kolejka, jakiej nie powstydziłby się żaden modny lokal w stolicy. Wszystko za sprawą małego okienka o nazwie "Lody u Myszki".