"Przyjaciółka poprosiła mnie o bycie świadkową. Boję się, iż mnie na to nie stać"
Zdjęcie: DocPhotos
"Mam 31 lat, męża, dwuletnią córeczkę i życie, które z zewnątrz wygląda całkiem dobrze. Oboje pracujemy, opłacamy rachunki, pracujemy. Nie jesteśmy biedni. Ale też nie jesteśmy w miejscu, w którym moglibyśmy bez zastanowienia wydawać kilka tys. złotych na czyjąś uroczystość" — napisała w liście do naszej redakcji pani Dagmara.









