Wyobraź sobie, iż próbujesz coś opowiedzieć, a druga osoba wchodzi ci w słowo, zanim zdążysz skończyć zdanie. Złość narasta i rozmowa staje się nieprzyjemna. Psychologia pokazuje jednak, iż to zachowanie nie zawsze wynika z lekceważenia lub chęci zdominowania rozmówcy. Często jest znacznie bardziej złożone.
REKLAMA
Zobacz wideo ADHD u dorosłych. Psycholożka wymienia konkretne objawy: Wysyłanie maili bez załącznika, codzienne poszukiwania samochodu na parkingu
Czy przerywanie jest formą braku szacunku? Ekspertka tłumaczy, co się za tym kryje
Przerywanie innym bywa jednym z najbardziej drażliwych zachowań w codziennej komunikacji. zwykle interpretowane jest jako brak kultury, ale jak tłumaczy hiszpańska psycholożka Isabel Reoyo, nie zawsze oznacza coś negatywnego.
Przerywanie jest czymś powszechniejszym, niż sądzimy. Choć zwykle kojarzy się z egoizmem czy brakiem szacunku, w rzeczywistości bywa bardziej złożone
- zauważa ekspertka, cytowana przez serwis clarin.com. Według psychologii istnieje kilka powodów, dla których ktoś nagminnie wchodzi w słowo. Jednym z nich jest silny entuzjazm wobec tematu. Gdy rozmówca chce podzielić się własnym doświadczeniem, odruchowo przerywa, niekoniecznie z intencją zdominowania rozmowy. Innym czynnikiem jest impulsywność. Osoby, które intensywnie przeżywają emocje, często nie potrafią czekać na swoją kolej, bo ich reakcje są szybkie i spontaniczne.
W grę wchodzi również lęk przed byciem pominiętym. Ci, którzy w przeszłości nie czuli się wysłuchani, mają tendencję do przerywania, aby zagwarantować sobie, iż ich głos zostanie zauważony. W środowisku zawodowym mechanizm ten nabiera jeszcze innego znaczenia. Sheryl Sorokin, psycholożka zajmująca się dynamiką grupową, podkreśla, iż przerywanie w pracy może sygnalizować hierarchię i walkę o kontrolę. W takim kontekście staje się nie tylko narzędziem do pokazania przewagi, ale także przejawem braku szacunku wobec współpracowników.
Psychologia przypomina jednak, iż nie zawsze chodzi o negatywne intencje. Czasem to zwyczajny brak umiejętności aktywnego słuchania albo wpływ kultury, w której żyjemy. Przerywanie może być więc wynikiem połączenia emocji, społecznych nawyków i indywidualnych doświadczeń.
Emocjonalna rozmowaFot. Srdjanns74/ iStock
Kiedy powinniśmy zakończyć rozmowę? Są sytuacje, kiedy musisz postawić granice
Choć przerywanie rozmowy często odbierane jest negatywnie, są sytuacje, w których staje się wręcz konieczne. Jak zauważa Monika Janicka, autorka narzędzi rozwojowych "Sztuka Rozmawiania", umiejętność powiedzenia "stop" bywa formą troski o własne granice i emocje. W praktyce oznacza to świadome zakończenie dialogu, który zamiast wzbogacać, obciąża psychicznie.
Rozmowy, które przeradzają się w jednostronny monolog, mogą sprawiać, iż druga osoba czuje się ignorowana. Przerwanie takiego schematu to sposób na odzyskanie przestrzeni do wyrażenia swojego zdania. Podobnie dzieje się w sytuacjach toksycznej komunikacji, kiedy pojawiają się manipulacja, szantaż emocjonalny czy próby wzbudzania poczucia winy. Wtedy zakończenie dialogu chroni przed wciągnięciem w destrukcyjny schemat.
Warto też reagować, gdy pojawia się brak szacunku. jeżeli rozmówca zaczyna podnosić głos, obrażać czy stosować agresję słowną, przerywanie staje się wyrazem dbania o własne bezpieczeństwo emocjonalne. Janicka podkreśla, iż takie działanie ma wiele korzyści: pozwala uniknąć konfliktów, zmniejsza stres i wzmacnia poczucie szacunku do samego siebie.
Ekspertka wskazuje również konkretne techniki. Mogą to być krótkie komunikaty w rodzaju
"dziękuję za rozmowę, ale nie chcę jej kontynuować", zmiana tematu, wyjście z sytuacji albo świadome milczenie.Bo jak się okazuje, przerwanie nie musi oznaczać ostrego konfliktu. Często jest po prostu formą asertywności i sygnałem, iż dalszy dialog nie służy obu stronom. Co najbardziej irytuje Cię w rozmowie? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.