Nie było tostów, gofrów ani wymyślnych śniadań z internetu.
Był za to chleb, jajka i patelnia. I wystarczyło kilka minut, żeby powstało coś, na co wszyscy czekali przy kuchennym stole.
W wielu domach chleb w jajku był sposobem na wykorzystanie pieczywa z poprzedniego dnia. Dziś powiedzielibyśmy „zero waste”. Babcie po prostu wiedziały, iż nic nie może się zmarnować.
W „Przepisach babci Uli” wracamy dziś do jednego z najprostszych, a jednocześnie najbardziej sentymentalnych smaków dzieciństwa.
Chleb w jajku babci Uli
Składniki:
- kilka kromek chleba
- 2–3 jajka
- szczypta soli
- odrobina pieprzu
- masło do smażenia
Przygotowanie
Jajka roztrzep w głębokim talerzu. Dodaj szczyptę soli i pieprzu.
Każdą kromkę chleba dokładnie zanurz w jajku z obu stron.
Na patelni rozgrzej masło.
Smaż kromki na złoty kolor z każdej strony.
Podawaj od razu po usmażeniu.
Sekret babci Uli
Babcia Ula nigdy nie używała świeżego chleba.
Najlepszy był ten z poprzedniego dnia. Lekko czerstwy lepiej chłonął jajko, a po usmażeniu był chrupiący z zewnątrz i miękki w środku.
Drugi sekret? Prawdziwe masło zamiast oleju.
To właśnie ono dawało ten zapach, który rozchodził się po całym domu i wyciągał wszystkich do kuchni.
Niektóre smaki kosztują grosze, a smakują lepiej niż najbardziej wymyślne dania.
Chleb w jajku babci Uli jest tego najlepszym przykładem
Już za tydzień w „Przepisach babci Uli” kolejny smak, który wielu pamięta z dzieciństwa.














