Marynowane grzybki przez lata robiłam w tradycyjny sposób, czyli w zalewie octowej z przyprawami. Dopiero znajoma ze Szkocji pokazała mi nieco inną wersję. Nie ma tu gotowania grzybów w octowej zalewie ani słoików przygotowywanych na zimę. Przygotuj grzybki wieczorem, schowaj do lodówki, a następnego dnia podaj jako wyrazistą przekąskę.