Przełomowy wyrok NSA. Chodzi o małżeństwa jednopłciowe

wiadomosci.gazeta.pl 2 godzin temu
W piątek 20 marca Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wcześniejsze orzeczenie stołecznego sądu administracyjnego oraz decyzję odmawiającą wpisania do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa jednopłciowego obywateli polskich, które zostało zawarte za granicą. Gdy sędzia ogłosił wyrok, na sali "rozległy się brawa".Jak czytamy w "Wyborczej", chodzi o sprawę Jakuba Cupriaka-Trojana i jego męża Mateusza Trojana. Ich przypadek może oznaczać precedens dla wszystkich par jednopłciowych, które wzięły ślub za granicą. W listopadzie zeszłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu - odpowiadając na pytania prejudycjalne NSA w tej konkretnej sprawie - orzekł, iż nasz kraj ma obowiązek uznawania takich małżeństw. W przeciwnym razie złamie unijne prawo.
REKLAMA






Zobacz wideo

Senyszyn o związkach partnerskich. "Katoprawica wprowadziła swoje terminy"



W piątek NSA po raz pierwszy odniósł się do tej decyzji. - Przepisy UE przyznają każdemu obywatelowi prawo do swobody przemieszczania się i zakazują dyskryminacji ze względu na płeć i orientację. Obywatele mogą korzystać z życia rodzinnego w kraju, z którego pochodzą. Mają prawo oczekiwać skuteczności prawnej i uniknięcia niepewności co do własnego stanu cywilnego. Brak uznania transkrypcji to niedopuszczalne ograniczenie prawa - uzasadniał w piątek sędzia Leszek Kirnaszek, ogłaszając wyrok.USC: Polska "nie uznaje"Jakub Cupriak-Trojan i Mateusz Trojan pobrali się w Berlinie w 2018 r. Mieszkają w Polsce, więc udali się do Urzędu Stanu Cywilnego, by złożyć wniosek o transkrypcję swojego małżeństwa. Dostali odpowiedź odmowną: "Polska nie uznaje małżeństw tej samej płci", a więc "transkrypcja naruszałaby podstawowe zasady polskiego porządku prawnego" - usłyszeli.Trojanowie odwołali się do wojewody mazowieckiego, a ten podtrzymał decyzję USC, stwierdzając dodatkowo "sprzeczność pomiędzy formą niemieckiego wzoru aktu małżeństwa a jego polskim odpowiednikiem". Uznał, iż różnią się rubrykami. Wpisane tam dwóch mężczyzn uznał za "niedopuszczalne".TSUE: Polska "musi uznać"Małżonkowie zaskarżyli także tę odmowę. Rozpatrując tę sprawę, polski Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniem prejudycjalnym. Chciał wiedzieć, czy nasze uregulowania krajowe, niepozwalające na uznanie małżeństwa osób tej samej płci zawartego w innym państwie członkowskim ani na transkrypcję w tym celu aktu małżeństwa, są zgodne z prawem Unii.


TSUE uznał, iż nie. Wskazał na przepis o swobodzie przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich oraz prowadzenia w tym czasie zwykłego życia rodzinnego. Nie stwierdził - wbrew narracji polityków prawicy i fundamentalistycznej katolickiej organizacji Ordo Iuris - iż Polska ma przy tym wprowadzić równość małżeńską. A wręcz wyraźnie zaznaczył, iż "obowiązek uznania małżeństw jednopłciowych zawartych w innym państwie członkowskim, nie oznacza obowiązku wprowadzenia w swoim prawie krajowym instytucji małżeństwa osób tej samej płci". Jednak jeżeli nasz kraj nie zastosuje się do wyroku TSUE i przez cały czas nie będzie uznawać małżeństw zawartych za granicą, w przyszłości mogą go spotkać kary finansowe.Brawa na sali- Uznanie małżeństw jednopłciowych nie krzywdzi w żaden sposób innych osób, które są w małżeństwie różnopłciowym - mówił w sądzie obrońca Jakuba i Mateusza Paweł Knut. - W Polsce nie ma też ani jednego przepisu, który zabraniałby transkrypcji.Stanowisko to podzielił w piątek sędzia Leszek Kirnaszek, ogłaszając wyrok. - Przepis polskiej konstytucji odnoszący się m.in. do małżeństwa nie stanowi bezwzględnej przeszkody w uznaniu małżeństwa jednopłciowego zawartego w innym państwie UE - wskazał sędzia NSA w uzasadnieniu piątkowego wyroku. "Gdy go ogłosił, rozległy się brawa" - czytamy w "Wyborczej". Chętnych do wysłuchania wyroku przyszło tak wielu, iż trzeba było przenieść rozprawę do większej sali.Przeczytaj też: Wielowieyska na Wyborcza.pl: Kurski kupił dom, Bielan regularnie lata. Ludzie PiS wydeptują ścieżki w Waszyngtonie w sprawie TVN.
Idź do oryginalnego materiału