Polacy coraz częściej wybierają biżuterię na Wielkanoc. Co czwarty badany rozważa taki zakup
Co czwarty Polak rozważa zakup biżuterii na Wielkanoc. Branża może na tym zarobić choćby 400 mln zł
Co czwarty Polak rozważa zakup biżuterii na prezent wielkanocny. Branża może zarobić choćby 400 mln zł
Polacy na świąteczną biżuterię na prezent mogą w tym roku przeznaczyć w sumie choćby 400 mln zł
[BADANIE] Co czwarty Polak rozważa zakup biżuterii na Wielkanoc. Wydatki mogą sięgnąć choćby 400 mln zł
Polacy u jubilerów mogą zostawić przed świętami choćby 400 mln zł. Co czwarty badany rozważa zakup
25% Polaków rozważa w tym roku zakup biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. 61,8% rodaków nie przewiduje tego, a 13,2% nie ma zdania w tej kwestii. Najwięcej osób zainteresowanych kupnem takiego podarunku chce wydać na niego między 201 a 500 zł. Drugi popularny zakres to 501-1000 zł. Na trzecim miejscu w rankingu jest 101-200 zł. Najmniej wskazań uzyskał przedział 1001-2000 zł. W ostatniej trójce widać też najniższy i najwyższy budżet, tj. do 100 zł i powyżej 2000 zł. Eksperci komentujący powyższe dane ostrożnie szacują, iż Polacy w tym roku mogą przeznaczyć na biżuterię w okresie Wielkanocy łącznie choćby 400 mln złotych. To dobra wiadomość dla branży, która skarży się na spadek obrotów.
Według niedawno opublikowanego badania opinii publicznej (autorstwa UCE Research i Briju), 25% Polaków rozważa zakup biżuterii jako prezentu świątecznego na Wielkanoc. 61,8% rodaków nie przewiduje tego, a 13,2% nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii. Dr Karol Strzała z Uczelni Łazarskiego nie jest zaskoczony tym, iż co czwarty ankietowany bierze pod uwagę podarowanie bliskiej osobie biżuterii. Wynika to ze specyfiki Wielkanocy, która jest świętem rodzinnym, a nie czasem masowego obdarowywania się prezentami.
– Jednocześnie fakt, iż co czwarty badany rozważa taki zakup, pokazuje, iż mamy już do czynienia z realną, choć przez cały czas ograniczoną niszą prezentową. Potwierdzają to też inne świeże dane. Z badania PayPo wynika, iż 24% respondentów deklaruje zakup prezentów na Wielkanoc, 59% nie planuje tego, a 75% największą część świątecznego budżetu przeznacza na żywność. To oznacza, iż podarunki są dodatkiem do świąt, a nie ich główną osią – dodaje dr Strzała.
Ekspert nie traktuje tych deklaracji w kategoriach przełomu, ale widzi w nich stopniowe poszerzanie zwyczaju obdarowywania się na Wielkanoc. W jego przekonaniu taki segment może w kolejnych latach rosnąć, ale raczej ewolucyjnie niż skokowo.
– Wielkanoc pozostanie w cieniu Bożego Narodzenia. Grudzień wciąż jest najmocniejszym sezonem zakupowym w handlu. Według GUS, sprzedaż detaliczna w grudniu 2025 roku była o 12,5 proc. wyższa niż w listopadzie – przypomina ekspert z Uczelni Łazarskiego.
Dla Piotra Bieli z Briju wyniki są zaskoczeniem z uwagi na rosnącą popularność biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. – Wiosenne święta to w polskiej tradycji głównie czas upominków dla dzieci w postaci słodyczy, książek, zabawek czy gier. Dorosłe osoby kupują często kosmetyki i dekoracje. Jednak, jak widać, trendy się zmieniają, co wymaga pogłębionych analiz – komentuje Piotr Biela.
Z kolei dr Michał Młody, Adiunkt z Katedry Zarządzania Strategicznego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, wyjaśnia, iż dla większości konsumentów rosnące ceny złota i srebra stają się barierą. Tylko w odczuciu części osób jest wprost przeciwnie. Coraz wyższe koszty zakupów wzmacniają postrzeganie biżuterii jako produktu trwałego i wartościowego.
– Rosnące ceny nie eliminują popytu, ale przesuwają go w stronę niższych segmentów cenowych. najważniejsze znaczenie wydaje się mieć nie cena surowca, ale finalna wartość produktu. Zresztą zdecydowaną większość sprzedaży na rynku biżuterii stanowi segment non-luxury. Oznacza to dominację produktów bardziej przystępnych cenowo i dostępnych dla szerokiego grona konsumentów – mówi dr Młody.
Do tego dr Karol Strzała przytacza wyniki badania firm McKinsey i BoF. Pokazują one, iż biżuteria jest dziś najszybciej rosnącą kategorią mody pod względem sprzedaży jednostkowej, napędzaną potrzebą trwałej wartości, autoekspresji i self-giftingu. Niemniej World Gold Council zwraca uwagę na to, iż rekordowo wysokie ceny złota osłabiają wolumen popytu jubilerskiego, choć niewątpliwie podnoszą wartość rynku. – To oznacza, iż rynek nie kurczy się, tylko zmienia się. Klienci są bardziej selektywni, częściej szukają mniejszych form i dostępnego luksusu – mówi dr Strzała.
W badaniu respondenci zostali również zapytani o to, ile pieniędzy chcą wydać na zakup biżuterii, którą będą obdarowywać bliskie osoby w Wielkanoc. 35,7% ankietowanych przewiduje kwotę między 201 a 500 zł. Dalej w zestawieniu są takie zakresy, jak 501-1000 zł – 20,2%, a także 101-200 zł – 19,8%. Najmniej wskazań uzyskał przedział 1001-2000 zł (9,5%). Natomiast najniższy i najwyższy budżet, tj. do 100 zł i powyżej 2000 zł, mają po 6%. Tylko 2,8% ankietowanych jeszcze nie wie, ile ostatecznie może wyłożyć na ten cel.
– Komentując wyniki badania, przede wszystkim trzeba obalić mit, iż biżuteria musi być droga. W tej kategorii można znaleźć elegancki prezent za choćby kilkadziesiąt złotych. Nie jest również tak, jak np. z elektroniką, iż tańsze produkty są niskiej jakości – twierdzi ekspert z Briju.
Wyniki badania skomentował również Krzysztof Buła, mistrz złotnictwa, Członek Cechu Złotników, Jubilerów i Zawodów Pokrewnych w Krakowie. Wyjaśnił, iż w najczęściej wybieranym przedziale cenowym, tj. 201-500 zł, praktycznie nie jest możliwe kupienie wyrobów ze złota. Na większe elementy trzeba wydać więcej pieniędzy. Ekspert wyciąga więc wniosek, iż respondenci chcą kupić biżuterię sztuczną lub srebrną, choć i ceny srebra w ostatnim czasie znacznie poszły w górę. Niezależnie od deklaracji zakupu biżuterii na Wielkanoc, sprzedawcy mierzą się z innym kłopotem.
– Wszyscy moi koledzy, którzy sprzedają biżuterię, przyznają, iż obroty spadły o 25-40% w ciągu roku. Sytuacja na świecie jest niepewna, a osoby zarabiające przeciętną pensję nie mogą sobie pozwolić na zakup drogich kolczyków czy pierścionka. jeżeli więc robią zakupy, to sięgają po srebro – uzupełnia Buła.
W sklepach jubilerskich niedługo jednak liczniej powinni się pojawić klienci. Mistrz złotnictwa mówi, iż największa sprzedaż jest notowana w okresie od maja do września, a napędza ją sezon komunijny, ślubny oraz zaręczynowy.
– Biorąc pod uwagę wyniki badania, można bezpiecznie szacować, iż polscy konsumenci przeznaczą na biżuterię w okresie Wielkanocy łącznie choćby 400 mln zł. Za taką kalkulacją stoją powyższe deklaracje. Wynika z nich, iż średnia wartość wydatku może wynieść nieco ponad 600 zł – wyjaśnia Piotr Biela.
Autorzy raportu tłumaczą również, iż ww. estymacja oparta jest na deklarowanych w badaniu planowanych wydatkach konsumentów oraz danych z programów lojalnościowych sieci biżuteryjnych, które wskazują, iż około 67% zakupów realizowanych jest przez kobiety, a 33% przez mężczyzn. Przyjęte założenia uwzględniają również konserwatywny współczynnik konwersji na poziomie ok. 65%, co oznacza, iż część osób deklarujących zainteresowanie zakupem nie finalizuje transakcji.
– W oparciu o te dane oraz zawężenie analizy do wybranych segmentów konsumentów, można szacować potencjał sprzedaży biżuterii w okresie wielkanocnym na poziomie ok. 400 mln złotych. Należy jednak podkreślić, iż jest to wartość wynikająca z ostrożnych założeń i nie obejmuje całego rynku. W szerszym ujęciu, uwzględniając m.in. wszystkich kupujących oraz różne kanały sprzedaży, potencjał ten może być istotnie wyższy, choćby o 10-15% – podsumowuje ekspert z Briju.
Redakcja MondayNews Polska
(MN,Kwiecień2026 r.)
Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.









