Przecież prosiłam, żeby nie przyprowadzać dzieci na wesele! Drzwi sali powoli się rozchylają, a ciepłe, złociste światło zalewa korytarz. Stoję w sukni ślubnej, lekko unosząc dół spódnicy, by ukryć drżenie rąk. Muzyka gra miękko, cicho, goście się uśmiechają, kelnerzy rozstawiają kieliszki do szampana… Wszystko jest dokładnie tak, jak wymarzyliśmy z Maciejem. Prawie. Gdy łapię oddech […]