Proszę pani, znowu zabrała pani syna do pracy? Nie wstyd pani trochę? Przeszkadza nam. Jest zbyt głośny. Już raz mówiłam, iż jeżeli jeszcze raz go pani przyprowadzi, zrezygnujemy z pani usług! Słowa spadają ciężko, jak policzki. Rozbrzmiewają na klatce schodowej, wśród zmęczonych kroków Karoliny i odgłosu wyciskanego mopa w starej, popękanej niebieskiej wiadrze. Jest wieczór. […]