Problem wraca co roku jak bumerang. Śnieg topnieje i się zaczyna. "Musiałam co chwilę uważać"

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Śnieg potrafi wiele ukryć, ale wystarczy kilka cieplejszych dni, by osiedlowe chodniki pokryły się psimi "minami". Wtedy, zamiast spokojnego spaceru patrzymy pod nogi i uważamy, by w nic nie wdepnąć. Ale czy to musi być normą? Przepisy mówią, iż nie. Co grozi za niesprzątanie po swoim psie?
Śnieg skutecznie przykrywa to, czego wolelibyśmy nie widzieć. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy temperatura na chwilę idzie w górę. Biała warstwa znika, a razem z nią złudzenie, iż wszystko wokół jest takie czyste i uporządkowane. Przy roztopach gwałtownie wychodzi na jaw, iż nie wszyscy właściciele psów traktują wspólną przestrzeń z taką samą troską. I właśnie w tej sprawie napisała do nas jedna z czytelniczek.

REKLAMA







Zobacz wideo "Nie lubię ścianek i całego tego shitu. Chcę po prostu grać w filmach i robić muzę". Helena Englert w "Z bliska"



Idą na spacer i zostawiają "pamiątki" w śniegu. "Proszę, jeżeli masz zwierzę, sprzątaj po nim"
W redakcyjnej skrzynce pojawił się list, który trudno potraktować wyłącznie jak osobistą skargę. To raczej spokojny apel w sprawie, z którą wielu mieszkańców miast mierzy się każdej zimy, szczególnie wtedy, gdy śnieg zaczyna topnieć.
Cześć! Chciałam poruszyć kwestię sprzątania po swoich pieskach. Sama nie mam zwierzęcia, to może i się nie znam, ale śnieg tylko lekko stopniał i odsłonił masę psich odchodów. Co ciekawe, latem nigdy nie było ich w takiej ilości. Proszę, jeżeli masz zwierzę, sprzątaj po nim, choćby gdy załatwi swoją potrzebę w zimnym śniegu. Szanujmy swoją przestrzeń, bo zamiast miłego spaceru musiałam dziś co chwilę uważać, by w nic nie wdepnąć.
W jej słowach pojawia się dokładnie to, co łatwo zauważyć na wielu osiedlach. Biały puch robi swoje i przez kilka miesięcy chodniki wyglądają na czystsze, niż są naprawdę. Jednak wystarczy kilka dni dodatnich temperatur, by codzienna trasa do sklepu czy parku zamieniła się w nieplanowany slalom. I to nie tylko na obrzeżach parków, przy płotach czy krzakach, ale często dokładnie tam, gdzie chodzi najwięcej osób.


Postanowiłam poruszyć ten wątek także w redakcji. W rozmowie z koleżanką gwałtownie okazało się, iż perspektywa właścicieli czworonogów wcale nie musi być łagodniejsza. Ma psa i sama przyznaje, iż zimą problem na jej osiedlu narasta. Zwraca uwagę, iż większość osób sprząta po swoich zwierzętach, ale wystarczy kilka wyjątków, by cała przestrzeń zaczęła wyglądać źle. - Gdy spada śnieg, niektórzy chyba myślą, iż te odchody rozpuszczą się razem z opadami - stwierdziła na podstawie własnych obserwacji.
Zdaniem Ani to właśnie zimą najlepiej widać, jak kilka potrzeba, by wywołać frustrację, zwłaszcza gdy śmietniki stoją dosłownie kilka metrów dalej. - Czy naprawdę tak trudno wziąć woreczek i wyrzucić go do kosza stojącego niemal obok? - pyta. I choć pretensje zwykle kierowane są w stronę czworonogów, powinny dotyczyć ludzi, którzy o wspólną przestrzeń po prostu nie dbają.



Co grozi za niesprzątanie po swoim psie? Właściciele, którzy ignorują ten temat, zapłacą
Sprzątanie po psie to nie tylko kwestia kultury osobistej, ale także konkretny obowiązek wynikający z prawa. Kodeks wykroczeń traktuje pozostawione na chodniku, trawniku lub skwerze odchody jako zanieczyszczanie miejsca publicznego, a za to grożą konsekwencje. Straż miejska lub policja mogą nałożyć na niesprzątającego właściciela czworonoga mandat sięgający choćby 500 zł, a w niektórych sytuacjach skierować sprawę do sądu. Przepisy obowiązują bez wyjątków. Nie ma znaczenia pora roku, pogoda ani wielkość zwierzaka.


pozostało drugi, często pomijany aspekt. Sprzątanie po zwierzętach ma realne znaczenie dla zdrowia. Jak podkreślają materiały informacyjne publikowane na gov.pl, psie odchody mogą być źródłem groźnych pasożytów i bakterii. Szczególnie narażone są dzieci, które bawią się na trawnikach, w piaskownicach i często nie mają jeszcze utrwalonych nawyków higienicznych. Toksokaroza, tasiemczyca czy zakażenia bakteriami takimi jak Campylobacter lub Yersinia to nie abstrakcyjne pojęcia z podręcznika, ale realne zagrożenia, które mogą utrzymywać się w glebie przez długie miesiące, a choćby lata. Dlatego regularne sprzątanie, odrobaczanie zwierząt i unikanie wprowadzania psów na place zabaw to elementy prostej, ale skutecznej profilaktyki. Jak oceniasz problem psich odchodów po zimie? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału