Święta Wielkanocne to najważniejszy czas w roku liturgicznym dla chrześcijan, pełen refleksji, zadumy, ale także głębokiej radości. Poprzedzone są okresem przygotowań oraz Triduum Paschalnym, które przypomina o męce, śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa. W tradycji prawosławnej wydarzenia te mają wyjątkowo głęboki i symboliczny charakter, a ich przeżywanie obejmuje nie tylko wspomnienie, ale przede wszystkim duchowe uczestnictwo w tych tajemnicach.
O tym, dlaczego Wielkanoc. w szczególności prawosławna Pascha, jest najważniejszym okresem w roku liturgicznym, opowiada ksiądz Piotr Hanczaruk, proboszcz Parafii pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Jacznie.
Przede wszystkim, jak podkreśla duchowny, chrześcijaństwo, niezależnie od obrządku, zawsze kojarzy się z krzyżem.
– Krzyż spotyka nas od momentu naszych narodzin, poprzez sakrament chrztu, spowiedzi, ślubu, aż po pogrzeb. I krzyż to znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, bo Chrystus, jak wiemy, podczas święta Wielkanocy, święta Paschy, pokonał śmierć. Bez ukrzyżowania nie byłoby Zmartwychwstania. Dlatego jest to niezwykle radosne święto, ponieważ to nie jest tylko wspomnienie wydarzenia, ale ponowne przeżywanie zmartwychwstania Chrystusa, tego wielkiego dzieła, którego dokonał – mówi ksiądz Piotr Hanczaruk.
Kapłan zwraca uwagę, iż w tradycji prawosławnej szczególne znaczenie ma długie przygotowanie duchowe, obejmujące czterdziestodniowy post.
W cerkwi przygotowanie do Wielkiego Tygodnia, nazywanego także „Strasznym Tygodniem” rozpoczyna się właśnie tym okresem. Post kończy się w piątek przed Niedzielą Palmową, czyli przed uroczystym wjazdem Chrystusa do Jerozolimy. Już w sobotę Łazarza rozpoczyna się Wielki Tydzień, najważniejszy tydzień w całym roku liturgicznym prawosławia.
– Wielki Tydzień jest cały bardzo istotny i w tym czasie powinniśmy, wykonując nasze codzienne obowiązki, pamiętać o tym, iż Chrystus idzie w stronę mistycznej wieczerzy i kolejnych wydarzeń. Chciałbym podkreślić, iż rozpoczyna się on w sobotę Łazarza, kiedy Chrystus wskrzesza swojego przyjaciela, który od czterech dni leżał w grobie. Dlatego Niedziela Palmowa jest tak radosna, wszyscy wiedzieli, iż Łazarz nie żył, a zobaczyli, iż powstał z martwych. To zapowiedź zmartwychwstania Chrystusa, zwycięstwa życia nad śmiercią – wyjaśnia duchowny.
Wielki Piątek to moment szczególny, dzień ukrzyżowania Chrystusa. W świątyni przygotowywany jest symboliczny grób Pański, który przypomina o tym wydarzeniu.
– Za nami znajduje się symboliczne miejsce grobu Chrystusa. Na razie jest puste, ponieważ to dzień ukrzyżowania i oczekujemy, by razem ze świętym Józefem z Arymatei złożyć ciało Chrystusa do grobu – mówi ksiądz.
Triduum Paschalne rozpoczyna się Wielkim Czwartkiem, który w tradycji prawosławnej określany jest jako dzień mistycznej wieczerzy.
– Myślę, iż choćby dzieci wiedzą, iż Wielki Czwartek to dzień Ostatniej Wieczerzy, choć bardziej poprawnie powinniśmy mówić: mistyczna wieczerza. To wtedy Chrystus wypowiedział słowa: „Bierzcie, to jest ciało moje… Bierzcie i pijcie, to jest krew moja Nowego Przymierza”. Apostołowie nie rozumieli ich w pełni – zrozumieli dopiero później, po zesłaniu Ducha Świętego. W cerkwi dzień ten rozpoczyna się liturgią rano, aby jak najwięcej wiernych mogło w niej uczestniczyć. Wspominamy wtedy ustanowienie Eucharystii i zapowiedź zdrady Judasza – tłumaczy ksiądz Hanczaruk.
Wieczorem sprawowane jest nabożeństwo z czytaniem dwunastu Ewangelii o męce Chrystusa, które wprowadza wiernych w atmosferę nadchodzących wydarzeń.
– Wielki Piątek to moment ukrzyżowania. To dzień smutny, ale jednocześnie dający nadzieję. Wtedy ziemia się zatrzęsła, nastała ciemność, a zasłona świątyni rozdarła się na pół. Od tego momentu krzyż przestał być znakiem kary, a stał się znakiem zwycięstwa – podkreślał duchowny.
W tradycji prawosławnej szczególne znaczenie ma także obrzęd wyniesienia płaszczenicy – wizerunku Chrystusa złożonego do grobu.
– W Wielki Piątek o godzinie 15 odbywa się wyniesienie płaszczenicy. To symboliczne złożenie ciała Chrystusa do grobu, które przeżywamy razem ze świętym Józefem z Arymatei. Wierni mogą pokłonić się i ucałować wizerunek. Płaszczenica pozostaje w świątyni aż do nocy paschalnej – wyjaśnia.
Wielka Sobota jest dniem ciszy, zadumy i oczekiwania.
– To dzień oczekiwania na Zmartwychwstanie – mówi ksiądz.
Liturgia tego dnia łączy w sobie smutek i nadzieję. Przypomina, iż Chrystus przebywa w grobie, ale jednocześnie zapowiada Jego zwycięstwo. To także nawiązanie do dawnej tradycji chrztu katechumenów.
– W trakcie nabożeństwa zmieniają się szaty liturgiczne z ciemnych na jasne, co symbolizuje przejście od śmierci do życia. Czytana jest Ewangelia o Zmartwychwstaniu, a wierni oczekują spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem – mówi kapłan.
Szczególną rolę w tej opowieści odgrywają kobiety, które jako pierwsze udały się do grobu.
– Nie apostołowie, ale kobiety, nie patrząc na nic, poszły namaścić ciało Chrystusa. Martwiły się tylko, kto odsunie kamień. I to one jako pierwsze usłyszały: „Nie bójcie się, Chrystus zmartwychwstał” – przypomina ksiądz.
Kulminacją jest noc paschalna, najważniejszy moment prawosławnej Wielkanocy.
– Wnosimy płaszczenicę do ołtarza, a potem wychodzimy procesją wokół świątyni. Kapłan staje przed zamkniętymi drzwiami i ogłasza: „Chrystus zmartwychwstał!”. Po trzykrotnym śpiewie drzwi się otwierają, a wierni wchodzą do cerkwi. Nabożeństwo jest już pełne radości, śpiewu i światła – opisuje duchowny.
Na zakończenie ksiądz Piotr Hanczaruk podkreśla znaczenie tych świąt dla współczesnego człowieka.
Święta Paschy przypominają, iż Chrystus naprawdę zmartwychwstał i pokonał śmierć. To znak, iż wszystko jest możliwe, choćby w świecie pełnym niepokoju i niepewności. To właśnie On jest jedynym prawdziwym schronieniem dla człowieka.
Kapłan zaznacza również, jak istotny jest Wielki Post. Im więcej wysiłku duchowego w niego wkładamy, tym większą euforia odczuwamy w czasie świąt.
Przywołuje słowa świętego Jana Złotoustego, który nauczał, iż niezależnie od momentu, w którym człowiek zwróci się ku Bogu, zawsze może otrzymać pocieszenie.
Prawosławna Wielkanoc to więc nie tylko tradycja, ale przede wszystkim żywe doświadczenie wiary – czas nadziei, pokoju i miłości, w którym wierni odnajdują sens życia i pewność, iż zmartwychwstały Chrystus nieustannie otacza ich swoją obecnością.
Sylwia Matuk, fot. Jarosław Stasiulewicz

















