Pożar zabrał jej mieszkanie. Ruszyła zbiórka

swinoujskie.info 2 godzin temu

Dla pani Ani ze Świnoujścia 15 stycznia okazał się dniem, który w jednej chwili wszystko przekreślił. Pożar, który wybuchł w jej mieszkaniu, doszczętnie je zniszczył. Ogień zabrał nie tylko cztery ściany, ale też codzienne rzeczy, ubrania, sprzęty, pamiątki i – co najtrudniejsze do odbudowania – poczucie bezpieczeństwa.

W kilka minut straciła wszystko, co budowała latami. Zostałam z tym, co miała na sobie. Poszkodowana pracuje i posiada ubezpieczenie mieszkania. Jak jednak podkreślają osoby zaangażowane w pomoc, polisa nie rozwiązuje wszystkich problemów. Procedury realizowane są tygodniami, czasem miesiącami, a część kosztów w ogóle nie jest objęta odszkodowaniem. Tymczasem życie toczy się dalej – trzeba gdzieś mieszkać, opłacać rachunki, kupić podstawowe rzeczy potrzebne do normalnego funkcjonowania.

Pożar miał miejsce w Świnoujściu 15 stycznia 2026 roku przy ulicy Ułańskiej. Spalone mieszkanie zostało udokumentowane przez służby – pani Ania otrzymała protokół zarówno od straży pożarnej, jak i policji. To formalności niezbędne, ale nie zmieniają faktu, iż dziś najważniejsze jest „tu i teraz”.

Dlatego uruchomiona została zbiórka pieniędzy, która ma pomóc w najbardziej pilnych sprawach: opłaceniu tymczasowego lokum, bieżących zobowiązań oraz kosztów, których ubezpieczenie nie pokrywa. Chodzi także o zakup podstawowego wyposażenia i ubrań – rzeczy, od których zaczyna się codzienność.

Organizatorzy podkreślają: to nie jest zbiórka na wygody czy luksusy. To prośba o wsparcie w powrocie do normalności. O możliwość spokojnego zaśnięcia z myślą, iż jutro jest gdzie wrócić.

Każda wpłata ma znaczenie, choćby najmniejsza. A dla tych, którzy nie mogą pomóc finansowo, ważne jest choćby udostępnienie informacji dalej. Solidarność mieszkańców Świnoujścia już nie raz pokazała, iż w trudnych chwilach potrafimy być razem.

Idź do oryginalnego materiału