Julia wysiadła z autobusu, dźwigając ciężkie torby w rękach, i ruszyła w stronę rodzinnego domu w podkrakowskiej wsi. Jestem w domu! zawołała, otwierając drzwi. Julka, córciu! wszyscy rzucili się jej na powitanie. Czuliśmy, iż dziś przyjedziesz! Wieczorem, gdy cała rodzina siedziała za dużym, drewnianym stołem, ktoś zapukał do drzwi. Pewnie sąsiedzi przyszli z życzeniami westchnęła […]