POWOLI… CZYŻBY?

renatawinczewska.wordpress.com 1 dzień temu

Taki mały żółw. Ja bym śmiała twierdzić. po odczytaniu hieroglifów z jego plastrona (części spodniej, pod brzuchem), iż to jest żółwica nawet… Otóż, on nosi na plecach cały swój dom. Trochę jak ślimak, a jednak zupełnie niepodobnie. No tak, dziś będzie trochę o żółwiu.

Żółw stepowy zimą nie jest zbyt aktywny, raczej ospały. Skitra się gdziebądź, nie je, nie wypróżnia się, nie wykazuje zainteresowania światem. Pani żółwiowa z tego wpisu (ja na nią mówię gwiazdeczka) obudziła się dopiero, kiedy zrobiło się cieplej. Ziemia jeszcze wtedy nie była skora do rodzenia i obdarowywania pożywieniem, więc trzeba było się posiłkować zieleniną sklepową. Z upodobaniem zajadała się rukolą, albo roszpunką. Kiedy tylko pierwsze mniszki lekarskie wypuściły liście okazało się, iż owa żółwica potrafi bardzo szeroko otwierać… coś co przypomina dziób. No przecież…

Żółwie były na ziemi na długo przed ptakami. Mają około dwustu milionów lat. Niesamowite prawda? To takie pozostałości po starym świecie, które jeżeli by spojrzeć na ich nowsze wydanie, to dostały skrzydeł i wzniosły się. Ptaki i żółwie miały wspólnego przodka. Ten dziób słusznie prowadzi więc do ptaków, z którymi bliżej nam obecnie, niż z żółwiami. Przylatują, siadają na balustradzie, latają gdzie nie spojrzeć, czyli znamy je. A żółwia gdzie można spotkać w naturze? No właśnie z tym jest znacznie trudniej. Ptaki zawładnęły ziemią.

Dziób rogowy (bo tak to się nazywa fachowo) ma kształt zależny od diety. Jest ostry i twardy. Żółw dostał go od natury zamiast zębów. Nad dziobem są dwie dziurki nosowe. Potem niezwykle mądre oczy. Całość żółwia, jego ciało znaczy się, pokryte jest jakby łuskami, a w rzeczywistości to rogowe wytwory naskórka, chroniące go przed utratą wody… znów rogowe. Co znaczy słowo rogowe? To słowo odnosi się do struktur zbudowanych z keratyny, to niezwykle wytrzymałe białko. My mamy coś jak paznokcie i włosy, a żółw ma wszędzie części „rogowe”… czyli jest jakby pancerny. Ma na „plecach” tarczki, czyli warstwy rogowe, chroniące kości. Na początku myślałam, iż jest pozbawiony czucia na tym swoim pancerzu, skorupie czy jak kto chce to nazwać, jednak myliłam się.

Żółw ma dobrze rozwinięty wzrok, węch oraz słuch. I ja bym w tym miejscu dodała, iż jego zaufanie rośnie z czasem, czyli jest w nim jakaś pamięć. Na początku owa żółwica na moją obecność reagowała ucieczką do swojej skorupy, wystarczyło, iż do niej coś powiedziałam i pochyliłam się w jej kierunku, a już jej nie było, potem pozwalała się dotykać po górnej części pancerza (karapaksie) i choćby stawała na łapach, żeby być bardziej dotknięta. Co interesujące jakby jej nie zabrać do rąk, gdzie by ich nie położyć, żółw zawsze sięgnie w to miejsce łapą, uzbrojoną w interesujące paznokcie. w tej chwili owa gwiazdeczka pozwala mi dotknąć swoich łap, a choćby dzioba, ale to wszystko było rozciągnięte w czasie, jak to u żółwia. No tak, te stereotypy… w wyniku obserwacji zauważyłam, iż żółw długo się zastanawia nad decyzją, przystanie i patrzy tu i tam, potrafi się tak zawiesić i trwać przez wiele minut, ale jak już się odpali to porusza się bardzo szybko… bardzo. Szczególnie kiedy poczuje przysmak… żółte kwiatki mlecza. Te słodkie cuda pożera z taką pasją, jakby świat miał się skończyć, jeżeli tego nie zrobi. Bardzo polubiłam tego żółwiego wegetarianina. On nikogo nie krzywdzi i mimo to radzi sobie na świecie.

Można? Można.

Idź do oryginalnego materiału