Postawiłam męża przed trudnym wyborem. Mamo, dlaczego jedziemy do babci Heleny? Nie chcę tam, tam jest nudno. Spojrzałam przez lusterko wsteczne na Zosię. Córka siedziała na tylnym siedzeniu, wpatrzona w swój różowy tablet, choćby nie podniosła wzroku, gdy pytała. Sześć lat, a już umiała mówić tonem, jakby sama jej obecność była łaską. Jedziemy, bo dziś […]