Postawiłam męża przed trudnym wyborem. Mamo, a dlaczego jedziemy do babci Wiesi? Nie chcę tam, tam jest nudno. Popatrzyłam na Zosię przez lusterko wsteczne. Córka siedziała z tyłu, zapatrzona w różowy tablet, choćby nie podniosła na mnie wzroku, kiedy pytała. Sześć lat, a już potrafi mówić takim tonem, jakby swoim samym istnieniem czyniła wszystkim łaskę. […]