"Postanowiłam wytrzymać siedem dni bez światła. Czwartego mam już dość"
Zdjęcie: Pamela Spitz
W ciemnej, glinianej chacie na indyjskim wybrzeżu nasza autorka poddaje się jednemu z najbardziej radykalnych rytuałów ajurwedy, zamykając się na kilka dni w absolutnym mroku. Pozbawiona światła, bodźców i poczucia czasu, odkrywa granice własnego ciała i umysłu.



