Pościel szorstka, ręczniki tracą chłonność? Winny może być jeden nawyk przy praniu

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Łączenie ręczników i pościeli w jednym cyklu prania wydaje się wygodne. Eksperci od pralnictwa ostrzegają jednak, iż taki skrót może przynieść więcej szkody niż pożytku. Problem dotyczy nie tylko estetyki, ale także higieny. Warto wiedzieć, jak prać tekstylia, by naprawdę były czyste i trwałe.
Pranie domowych tkanin to czynność wykonywana niemal bez zastanowienia. kilka osób analizuje, czy wszystko można bezpiecznie wrzucić do jednego bębna. Ręczniki i prześcieradła wyglądają podobnie, ale mają inną strukturę i zastosowanie. Specjaliści tłumaczą, dlaczego warto je rozdzielać i jak robić to adekwatnie.

REKLAMA







Zobacz wideo Za dużo prania na za małą suszarkę? Mamy na to patent!



Ręczniki i pościel to nie to samo. Wspólne pranie może obniżyć jakość i higienę
Choć oba rodzaje tkanin używane są w domu codziennie, ich budowa znacząco się różni. Ręczniki są grubsze, bardziej chłonne i schną znacznie dłużej niż cienkie prześcieradła czy poszewki. Wspólne pranie może prowadzić do nierównego wysuszenia, przenoszenia kłaczków oraz gorszego efektu czystości. W praktyce oznacza to, iż po wyjęciu z suszarki pościel bywa pokryta drobnymi włóknami z ręczników i wymaga ponownego płukania. Kolejną sprawą pozostaje higiena. Tkaniny kąpielowe stykają się z wilgotną skórą, dlatego łatwiej gromadzą drobnoustroje i pozostałości kosmetyków. Ich kontakt z prześcieradłami może nie sprzyjać utrzymaniu świeżości w sypialni. Zwłaszcza jeżeli nie masz pewności, iż twoja pralka dobrze dopiera tkaniny.


Pralka nie lubi przepełnienia. Zbyt duży wsad pogarsza efekt prania
choćby jeżeli tekstylia są prane osobno, można popełnić inny błąd. Zbyt duża ilość tkanin w bębnie ogranicza ich swobodne poruszanie się. Przeładowana pralka nie wypłucze dokładnie detergentów ani zabrudzeń, co wpływa na zapach i trwałość materiału. Warto zostawić w bębnie wolną przestrzeń, aby woda i środek piorący mogły równomiernie dotrzeć do wszystkich włókien. Istotny jest również dobór detergentu. Preparaty o neutralnym pH wspierają zachowanie miękkości i chronią strukturę materiału. Zbyt silne środki mogą osłabiać włókna oraz przyspieszać ich zużycie.
Temperatura ma znaczenie dla bakterii i włókien. Ciepła woda to najlepszy kompromis
Wiele osób zastanawia się, czy lepiej prać w zimnej czy gorącej wodzie. Specjaliści wskazują rozwiązanie pośrednie. Ciepła woda pomaga ograniczyć liczbę bakterii, a jednocześnie nie niszczy delikatnych włókien tak, jak bardzo wysoka temperatura. Dzięki temu ręczniki pozostają chłonne, a pościel nie traci miękkości. Istotna jest także regularność prania. Prześcieradła najlepiej zmieniać raz w tygodniu, a ręczniki kąpielowe po trzech lub czterech użyciach. Taki rytm ogranicza rozwój drobnoustrojów i pomaga utrzymać świeżość bez sięgania po mocne preparaty.


Ocet i kule do suszarki zamiast chemii. Proste triki poprawiają efekt końcowy
Domowe sposoby również sprawdzają się w pielęgnacji tkanin. Zamiast tradycyjnego płynu zmiękczającego można wlać niewielką ilość octu do przegródki na płukanie. Ocet nie zostawia osadu, neutralizuje zapachy i wspiera miękkość bez tworzenia sztucznej powłoki. Po wyschnięciu zapach całkowicie znika. Podczas suszenia warto sięgnąć po kule do suszarki. Oddzielają tkaniny, zmniejszają elektryzowanie się materiałów i skracają czas schnięcia. Co jakiś czas dobrze też wysuszyć pościel na świeżym powietrzu. Promienie słoneczne, dzięki obecności promieniowania UV, mogą częściowo ograniczać rozwój drobnoustrojów i wspierać świeżość tkanin, choć nie zastępują pełnej dezynfekcji w wysokiej temperaturze.
Idź do oryginalnego materiału