Rzuciłam pracę, zużyłam całe oszczędności na wymarzoną chałupę nad Bałtykiem miałam się w końcu porządnie zrelaksować.Pierwszej nocy dzwoni teściowa: Jutro się przeprowadzamy do
ciebie.Moja syn nie widzi przeszkó
d.Teraz wyobraźcie sobie: nie był to głos akwizytora ani smarkacza proszącego o
drobniaki.To był wrzask
rozpaczy.Chłopczyk, może z pięć lat, twarz brudna jak po święcie błota i oczy […]