Porwane dziecko zakopano w skrzyni w lesie. Żądano wysokiego okupu

kobietaxl.pl 1 dzień temu

Gdy następnego dnia porywacze zażądali od rodziny okupu, policja rozpoczęła jeden z największych pościgów w historii powojennych Niemiec. Przez wiele dni nikt nie wiedział, iż o życie dziewczynki walczono już za późno.


Wyjechała wieczorem od kuzynki

We wtorek 15 września 1981 roku Ursula Herrmann odwiedzała kuzynkę mieszkającą w Schondorfie nad Ammersee, niewielkiej miejscowości położonej około 40 kilometrów na południowy zachód od Monachium. Wieczorem, około 19.20, pożegnała się z rodziną, wsiadła na rower i ruszyła do domu w pobliskim Eching am Ammersee. Trasa liczyła zaledwie kilka kilometrów i prowadziła przez las Weingarten. Dziewczynka znała ją bardzo dobrze, dlatego samodzielny powrót nie budził żadnych obaw.

Kiedy Ursula nie pojawiła się w domu o ustalonej porze, rodzice początkowo przypuszczali, iż mogła zatrzymać się u znajomych albo złapała gumę w rowerze. Z każdą kolejną minutą niepokój jednak narastał. Rodzina zaczęła samodzielnie przejeżdżać trasę, którą córka zwykle wracała do domu. Sprawdzano pobocza, leśne ścieżki i okoliczne drogi, jednak po dziewczynce nie było żadnego śladu.

Jeszcze tego samego wieczoru o zaginięciu powiadomiono policję. Do poszukiwań skierowano funkcjonariuszy, strażaków, psy tropiące oraz setki ochotników. Przeczesywano las Weingarten i okoliczne pola, a z powietrza teren obserwowały śmigłowce. Mimo zakrojonej na szeroką skalę akcji nie odnaleziono ani Ursuli, ani jej roweru.


Telefon zmienił wszystko

Już od początku śledczy zwracali uwagę, iż okoliczności zaginięcia są nietypowe. Dziewczynka zniknęła na krótkim odcinku dobrze znanej drogi, nie pozostawiając żadnych śladów mogących świadczyć o wypadku. Nie znaleziono roweru, plecaka ani innych należących do niej przedmiotów. Wszystko wskazywało na to, iż sprawca działał gwałtownie i wiedział, gdzie zaatakować.

Następnego dnia, 16 września 1981 roku, rodzina Herrmannów odebrała telefon od nieznanego mężczyzny. Rozmówca nie podał swojego nazwiska, ale dał do zrozumienia, iż Ursula została uprowadzona. Po krótkiej rozmowie odtworzył charakterystyczny sygnał bawarskiej rozgłośni Bayern 3 i natychmiast się rozłączył.

Kilka godzin później do domu Herrmannów dotarł list z żądaniem okupu w wysokości 2 milionów marek niemieckich. Porywacze szczegółowo opisali sposób przekazania pieniędzy i zagrozili, iż każda próba współpracy z policją zakończy się śmiercią dziewczynki. Śledczy rozpoczęli analizę listu, nagrania rozmowy telefonicznej oraz wszystkich zabezpieczonych śladów, jednocześnie starając się ustalić miejsce przetrzymywania Ursuli. Każda kolejna godzina zmniejszała jednak szanse na jej odnalezienie.


Przez 19 dni rodzina czekała na wiadomość

Po otrzymaniu żądania okupu, śledczy stanęli przed niezwykle trudnym zadaniem. Z jednej strony musieli zrobić wszystko, by odnaleźć Ursulę żywą, z drugiej – obawiali się, iż zbyt intensywne działania mogą skłonić porywaczy do zerwania kontaktu. Przez kolejne dni policja analizowała każdą rozmowę telefoniczną, badała list z żądaniem okupu i sprawdzała wszystkie informacje napływające od mieszkańców. Równocześnie trwały szeroko zakrojone poszukiwania w lasach i miejscowościach położonych wokół jeziora Ammersee, jednak nie przynosiły żadnego rezultatu.

Przełom nastąpił dopiero 4 października 1981 roku, dziewiętnaście dni po zaginięciu dziewczynki. W lesie niedaleko miejscowości Waal, około 35 kilometrów od miejsca uprowadzenia, pracownicy leśni zauważyli fragment świeżo naruszonej ziemi. Po usunięciu warstwy gałęzi i piasku natrafili na dużą drewnianą skrzynię zakopaną pod powierzchnią gruntu. Na miejsce natychmiast wezwano policję.

Po otwarciu skrzyni funkcjonariusze odnaleźli ciało 10-letniej Ursuli Herrmann. Oględziny wykazały, iż nie była to prowizoryczna kryjówka przygotowana w pośpiechu. Skrzynia została wykonana z grubych drewnianych płyt i wyposażona w materac, koc, żywność, napoje, pojemnik pełniący funkcję toalety oraz instalację z rurami, która miała doprowadzać powietrze z powierzchni. Wszystko wskazywało na to, iż sprawcy planowali przetrzymywać dziecko przez kilka dni, do czasu odebrania okupu.


Sekcja zwłok zmieniła kierunek śledztwa

Według biegłych przyczyną śmierci było uduszenie spowodowane niedostatecznym dopływem powietrza do skrzyni. System wentylacyjny, który miał zapewnić dziewczynce tlen, nie działał prawidłowo. Eksperci uznali, iż zmarła ona najprawdopodobniej w ciągu kilku godzin od uprowadzenia.

To oznaczało, iż kiedy porywacze telefonowali do rodziny i wysyłali list z żądaniem dwóch milionów marek, Ursula już nie żyła. Ustalenia biegłych całkowicie zmieniły charakter postępowania. Śledztwo prowadzone dotąd w sprawie porwania dla okupu zostało rozszerzone o zabójstwo.

Funkcjonariusze zabezpieczyli skrzynię oraz wszystkie znajdujące się w niej elementy – przewody, baterie, rury wentylacyjne, taśmy klejące i inne ślady, które mogły doprowadzić do sprawców. Mimo ogromnej liczby dowodów oraz jednej z największych operacji kryminalnych prowadzonych w Niemczech przez wiele kolejnych lat nie udało się ustalić, kto odpowiada za porwanie i śmierć Ursuli Herrmann. Dopiero po niemal trzech dekadach rozwój metod kryminalistycznych sprawił, iż śledczy ponownie wrócili do materiałów z 1981 roku.

Przez kolejne lata sprawa Ursuli Herrmann pozostawała jedną z najbardziej znanych nierozwiązanych spraw kryminalnych w Niemczech. Policjanci przesłuchali tysiące świadków, sprawdzili setki informacji i analizowali osoby, które mogły mieć związek z porwaniem. Badano między innymi środowisko zawodowe ojca dziewczynki, mieszkańców okolicy oraz osoby posiadające wiedzę techniczną pozwalającą na wykonanie podziemnej skrzyni i instalacji wentylacyjnej. Żaden z tych tropów nie doprowadził jednak do postawienia zarzutów.

Przełom nastąpił dopiero po latach, gdy śledczy ponownie przeanalizowali materiał dowodowy z wykorzystaniem nowszych metod kryminalistycznych. Szczególną uwagę poświęcono taśmie z rozmową telefoniczną przeprowadzoną z rodziną Herrmannów oraz listowi z żądaniem okupu. Wyniki ekspertyz skierowały śledztwo na Wernera Mazurka – elektryka mieszkającego w pobliżu miejsca uprowadzenia. Zdaniem prokuratury, jego wiedza techniczna odpowiadała sposobowi wykonania skrzyni, a zgromadzone dowody pozwalały przedstawić mu zarzut porwania dla okupu zakończonego śmiercią dziecka. Mazurek został zatrzymany w maju 2008 roku i od początku zaprzeczał, aby miał cokolwiek wspólnego ze sprawą.


Wyrok

Proces rozpoczął się w styczniu 2009 roku przed Sądem Okręgowym w Augsburgu. Prokuratura przekonywała, iż wszystkie zgromadzone dowody tworzą spójny obraz prowadzący do jednego sprawcy. Obrona odpowiadała, iż postępowanie opiera się wyłącznie na poszlakach i nie przedstawiono dowodu bezpośrednio łączącego oskarżonego z porwaniem oraz śmiercią Ursuli. W trakcie procesu przesłuchano licznych świadków oraz biegłych, którzy przedstawiali wyniki ekspertyz wykonanych wiele lat po zbrodni.

25 marca 2010 roku sąd uznał Wernera Mazurka za winnego porwania dla okupu zakończonego śmiercią Ursuli Herrmann i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Wyrok został następnie utrzymany w mocy. Skazany do końca twierdził, iż jest niewinny, a jego obrońcy wielokrotnie podejmowali próby wznowienia postępowania. Sądy nie znalazły jednak podstaw do podważenia prawomocnego orzeczenia.

W czerwcu 2023 roku Werner Mazurek został warunkowo zwolniony z więzienia po odbyciu wymaganej części kary. Nie zmieniło to jednak jego statusu prawnego – przez cały czas pozostaje osobą prawomocnie skazaną za porwanie dla okupu zakończone śmiercią Ursuli Herrmann. Ponad cztery dekady po zaginięciu 10-letniej dziewczynki jej historia wciąż należy do najbardziej poruszających spraw kryminalnych w powojennych Niemczech, a śledztwo i proces pozostają przedmiotem analiz oraz dyskusji w niemieckich mediach i literaturze poświęconej błędom oraz sukcesom pracy śledczych.


Źródła:

https://www.thetimes.com/uk/crime/article/murderer-too-stupid-to-be-guilty-says-ancient-history-detective-5fd3x97hj

https://nachrichten-regional.de/werner-mazurek-nach-17-jahren-endlich-aus-der-haft-entlassen/

https://www.theguardian.com/news/2019/sep/24/ursula-herrmann-germany-kidnapping-mystery

https://medium.com/@chelsealynnqueen94/the-kidnapping-and-death-of-ursula-herrmann-3bdfe8c8e33f

https://pl.heimkinowelten.de/das-maedchen-in-der-kiste-wer-toetete-ursula-herrmann-ab-3-november/

https://www.stern.de/panorama/verbrechen/ursula-herrmann--ein-toter-zeuge--ein-zweifelhaftes-gestaendnis---die-widerspruechlichen-ermittlungen-7846668.html

https://www.faz.net/aktuell/gesellschaft/kriminalitaet/fall-ursula-herrmann-verurteilter-entfuehrer-soll-freikommen-18935362.html

https://www.alamy.com/stock-photo-a-policeman-stands-at-an-original-reproduction-of-the-box-in-which-54503243.html

https://www.focus.de/panorama/welt/in-einer-kiste-erstickt-ursula-herrmann_id_1517858.html

https://en.wikipedia.org/wiki/Kidnapping_of_Ursula_Herrmann

Idź do oryginalnego materiału