Każda lampa Barbary Stelmachowskiej ma inną bryłę i teksturę, odkształcenia, zacieki i nieregularności. Wszystkie zrealizowane są w autorskiej technice odlewania porcelany w formach tekstylnych, z którą artystka eksperymentuje od pól roku. Materiał w przeciwieństwie do gipsu nie daje gładkich, regularnych powierzchni. Pozwala na zmianę konturu i struktury. Formy zszywane są z kilku do choćby kilkudziesięciu fragmentów tkanin. W każdym szwie masa lejna odlewa się nieco grubiej, co widać po podświetleniu wypalonej porcelany. Nieregularność nie jest tu jednak błędem, ale ciekawym detalem. Dla form tekstylnych projektuje stelaże, które utrzymują całość w ryzach, ale i tak ostatnie słowo należy do porcelany, której pozwalam robić to na co ma ochotę – mówi autorka. Podsumowaniem eksperymentalnego projektu jest wystawa Dryft prezentująca prototypy lamp, do których wstępem jest szkic, wykrój, tkanina i maszyna do szycia.
Barbara Stelmachowska, Dryft
Bazar Bizarre, Wrocław, ul. Jemiołowa 50

Barbara Wypych, lampa z serii Dryft, fot. Jerzy Wypych

Barbara Wypych, lampa z serii Dryft, fot. Jerzy Wypych














