Pomoc dziadków w czasie ferii to skarb. "Mamy sześcioro wnuków i co roku są u nas"

gazeta.pl 1 godzina temu
Czy dziadkowie powinni pomóc w opiece nad wnukami w czasie ferii? - U mnie w rodzinie zawsze to moi rodzice zajmowali się wnukami w takich momentach jak ferie czy choroba. Zawsze mogłam na nich liczyć. U męża natomiast ciągle są wymówki: fryzjer, kosmetyczka, kolano boli. Wymówek tysiąc - wyznaje czytelniczka.
Niedawno pisaliśmy o dziadkach, którzy, mimo iż mieszkają w domu w podwarszawskiej miejscowości, nie zapraszają do siebie wnuków na ferie. Dzieci spędzają wolne dni w blokowisku, a kontakt z dziadkami ogranicza się do rozmów telefonicznych. - Babcia dzwoni co dwa dni, pyta, co u wnuków, opowiada, iż była z dziadkiem na spacerze, iż odśnieżali podwórko, ale nie pomyśli, żeby zabrać chłopców choć na kilka dni z tego bloku - opowiada w rozmowie z eDziecko pani Kasia.

REKLAMA







Zobacz wideo Hładki szczerze o zarobkach w mediach



"Nie można wkładać wszystkich dziadków do jednego worka"
Pod artykułem udostępnionym na profilu facebookowym eDziecko.pl pojawiło się wiele komentarzy czytelników. Głos zabrała m.in. kobieta, która sama jest babcią, i zdecydowanie nie zgadza się z krytyką.
"Nie można wkładać wszystkich dziadków do jednego worka! Mamy sześcioro wnucząt i co roku są u nas w czasie ferii oraz przez miesiąc wakacji (mieszkają 120 km od nas). Poza tym często gościmy ich wraz z rodzicami w weekendy i podczas uroczystości rodzinnych. Jesteśmy też zapraszani na Dzień Babci i Dziadka do przedszkoli i szkół. Oglądamy występy, przyjmujemy laurki i prezenciki wykonane przez ukochane wnuki" - czytamy w komentarzu.


Głos postanowiła zabrać też jedna z mam, która porównała podejście swoich rodziców i teściów do opieki nad wnukami. - U mnie w rodzinie zawsze moi rodzice zajmowali się wnukami w takich momentach jak ferie czy choroba. Zawsze mogłam na nich liczyć. U męża natomiast ciągle są wymówki: fryzjer, kosmetyczka, bo kolano boli… Wymówek tysiąc. To kwestia tego, kto co chce robić w danym czasie. Tylko pamiętajmy, iż dzieci - choćby w wieku przedszkolnym - pamiętają, kto się nimi zajmował. I do tych osób wrócą na stare lata, a do reszty nie - napisała jedna z kobiet.
"Dorośli są odpowiedzialni za więzi"
Kolejna komentująca zwróciła uwagę na odpowiedzialność dorosłych w budowaniu relacji z wnukami.



o ile dziadkowie nie znajdują chęci, żeby pobyć ze swoimi wnukami, przy okazji pomocy własnym dzieciom, niech później nie oczekują, iż wnuki będą chciały utrzymywać z nimi kontakt częstszy niż raz w roku, w święta. Dorośli są odpowiedzialni za więzi. Nie rodzice za więź dziadków z wnukami, tylko sami dziadkowie
- podkreśla kobieta.


Pod wpisem pojawił się także komentarz, który pokazuje zupełnie inną perspektywę. Jak pisze jedna z naszych internautek: A może by tak pomyśleć, żeby samemu wydostać się z bloku? Zapewnić dzieciom atrakcje, zaszczepić w nich miłość do różnych aktywności i pasji. Pokazać im świat? Przestańcie cedować swoje obowiązki na innych.
Dyskusja pokazuje, jak różnie postrzegana jest rola dziadków w czasie ferii. Dla jednych ich pomoc to bezcenny skarb, dla innych wybór, a nie obowiązek. Pewne jest, iż relacje międzypokoleniowe buduje się latami.
Chcesz dodać coś od siebie? Masz ochotę podzielić się z nami swoją historią? Napisz na adres: [email protected]. Gwarantujemy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału