Polskie miasto budowali warstwami. Wielka podziemna sieć zachwyca. Tajemnic jest więcej

gazeta.pl 18 godzin temu
Pod brukiem jednego z najpiękniejszych miast w Polsce kryje się świat, którego większość turystów nigdy nie zobaczy. To nie legenda, ale realna sieć podziemi, sięgająca setek lat wstecz. Gdańsk ma swoje drugie oblicze i jest ono znacznie starsze, niż się wydaje.
Spacerując po Długim Targu, trudno uwierzyć, iż kilka metrów niżej istnieje zupełnie inne miasto. Pełne korytarzy, dawnych magazynów i zapomnianych przestrzeni. Gdańsk przez wieki rozwijał się warstwowo, a każda epoka zostawiała po sobie ślad, który nie znikał, ale był przykrywany kolejnymi zabudowaniami. Dziś archeolodzy i historycy stopniowo odkrywają to, co przez lata pozostawało niewidoczne.


REKLAMA


Zobacz wideo Polska najlepsza! Krynica Morska, Sztutowo i Stegna kojarzą wam się tylko z plażowaniem? To nie uwierzycie, co tam jeszcze można robić [TRIP WE DWOJE]


Pod Gdańskiem istnieje drugie miasto. Powstało dzięki handlowej potędze portu
Gdańsk od wieków był jednym z najważniejszych portów Europy Północnej. Już w XV wieku do miasta zawijały setki statków rocznie, a ogromne ilości towarów wymagały przestrzeni do przechowywania. Właśnie dlatego pod kamienicami zaczęto budować rozbudowane systemy piwnic.
Nie były to zwykłe schowki, ale wielopoziomowe magazyny. Podziemia przy Długim Targu i ulicy Mariackiej tworzyły sieć komór ze sklepieniami, studniami i cysternami, sięgającą choćby kilku kondygnacji w dół. Ich historia sięga co najmniej XIV wieku.


Podziemia zmieniały funkcję przez wieki. Część z nich można zobaczyć do dziś
Z czasem główne magazyny przeniesiono na Wyspę Spichrzów, ale stare piwnice nie zniknęły. Zmieniały właścicieli i przeznaczenie, pozostając częścią miejskiej tkanki ukrytej pod powierzchnią. Wiele z nich przetrwało w niemal niezmienionej formie.
Niektóre przestrzenie są dziś dostępne dla zwiedzających. Podczas specjalnych spacerów można zobaczyć fragmenty dawnych magazynów oraz Piwnicę Romańską przy Placu Dominikańskim, która pochodzi z XIII wieku i pełniła funkcję klasztornego refektarza. To rzadko odwiedzane, ale niezwykle interesujące miejsca.


Wojna nie zniszczyła wszystkiego. Podziemna infrastruktura częściowo przetrwała
W 1945 roku Gdańsk został poważnie zniszczony, a większość zabudowy uległa zniszczeniu. Szacuje się, iż aż 88 procent magazynów portowych zostało zniszczonych, a część podziemnych struktur zasypano lub zapomniano o nich podczas odbudowy. Nie wszystko jednak zniknęło.


Przykładem jest schron przy ulicy Olejarnej. To sześciokondygnacyjny bunkier przeciwlotniczy z lat 1942-1943, którego ściany o grubości 120 centymetrów przetrwały bombardowania i po wojnie zmienił funkcję. Dziś mieści się tam przestrzeń kulturalna.
Pod miastem kryje się ogromna sieć schronów. Liczby robią duże wrażenie
Podziemny Gdańsk to nie tylko średniowieczne piwnice, ale także infrastruktura z XX wieku. Według danych zinwentaryzowano 303 budowle ochronne, które mogą pomieścić około 34 tysiące osób. To skala, której wielu mieszkańców choćby nie jest świadomych.
Eksperci zwracają jednak uwagę na ograniczenia tych danych. Szacowana liczba miejsc stanowi zabezpieczenie dla zaledwie około 7 procent mieszkańców. Część analiz wskazuje, iż informacje te mogą być zawyżone. To pokazuje, jak złożona jest rzeczywistość podziemnego miasta.


Gdańsk skrywa warstwy historii pod ziemią. Każda epoka zostawiła swój ślad
Archeolodzy podkreślają, iż niemal każda inwestycja w centrum miasta może przynieść nowe odkrycia. Pod współczesnymi ulicami znajdują się pozostałości średniowiecznych piwnic, a jeszcze głębiej ślady wcześniejszych osad i konstrukcji portowych. To żywa historia ukryta pod stopami.


Miasto rozwijało się warstwowo przez stulecia. Pod dzisiejszym Gdańskiem leżą kolejne poziomy: hanzeatycki, krzyżacki i wczesnośredniowieczny port z X wieku, który zachował się pod warstwami ziemi i zabudowy. To sprawia, iż Gdańsk jest jednym z najbardziej fascynujących miejsc w Polsce.
Idź do oryginalnego materiału